Reklama

Reklama

Wszyscy przeciwko Prawu i Sprawiedliwości? "Zdolność koalicyjna PiS jest bardzo słaba"

Zbliżające się wybory parlamentarne powodują pojawianie się spekulacji na temat wyglądu przyszłego parlamentu. Czy Prawo i Sprawiedliwość będzie prowadzić samodzielne rządy i czy powstanie opozycja wszystkich partii przeciwko PiS - odpowiadają eksperci.

Kryzys migracyjny działa na korzyść PiS?

- Jeśli kolejne sondaże potwierdzą, że poparcie dla PiS waha się w granicach 38 proc., to będzie to oznaczać, że tej partii towarzyszy tendencja wzrostowa - mówi dr hab. Maciej Drzonek, politolog z Uniwersytetu Szczecińskiego.

- Moim zdaniem, dobre notowania Prawa i Sprawiedliwości, są spowodowane niezdecydowaniem Ewy Kopacz w sprawie uchodźców. Ewa Kopacz działała nierównolegle z nastrojami społecznymi w tej sprawie. Z kolei PiS wyraźnie zaznaczało swoje stanowisko, które było zgodne z nastawieniem większości obywateli. Pojawiają się już pierwsze informacje, że w obozach dla uchodźców w Turcji są rozdawane mapki, jak ominąć Węgry. Z tych mapek wynika, że w tym celu najlepiej obrać szlak, który prowadzi przez autostradę A4 w Polsce. Gdyby okazało się, że u polskich granic pojawią się uchodźcy, będzie to sprzyjać poparciu dla prawicy - dodaje.

Reklama

PiS będzie miało większość parlamentarną?

- Im mniej komitetów przekroczy próg wyborczy, tym bardziej będzie to premiować największe ugrupowania,  przede wszystkim PiS - zauważa dr hab. Maciej Drzonek.

Zdaniem eksperta, w związku z tym, że mniejsze partie notują wyniki na granicy progu wyborczego, istnieje wiele scenariuszy nowego układu politycznego w Polsce.

- Jeśli  frekwencja będzie niska, to małe ugrupowania będą miały mniejszą szansę na wejście do parlamentu - dodaje.

Wszyscy przeciwko Prawu i Sprawiedliwości?

W przypadku, gdy PiS nie stworzy większości parlamentarnej, szansę na utworzenie silnej opozycji zdobędą pozostałe ugrupowania, które wejdą do Sejmu. Po której stronie opowiedzą się mniejsze partie?

- Zdolność koalicyjna PiS jest bardzo słaba. Ewentualna współpraca z Kukizem ograniczy się raczej tylko do jednorazowych inicjatyw. Kukiz będzie wspierał poszczególne pomysły, a nie całą partię - zauważa dr Krzysztof Piekarski, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

- Kukiz’15 szybko się rozpadnie - przewiduje z kolei dr hab. Drzonek.

- To jest komitet złożony z różnych osób, których nie łączy zbyt wiele. Wobec tego myślę, że Po i PiS szybko będą próbowały pozyskiwać posłów z tej grupy. Na pewno częściowo się to uda, ponieważ niestety taka jest polska polityka - dodaje.

Dr Piekarski wskazuje także, że ewentualna koalicja z ugrupowaniem KORWiN także nie będzie możliwa.

- Raczej nie przewiduję, aby szalone dziecko polskiej polityki, jakim jest Korwin-Mikke, było zaproszone do koalicji - wyjaśnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy