Reklama

Reklama

Watykan potwierdza: Złodziej żąda okupu za dokumenty Michała Anioła

Złodziej, który ukradł dwa rękopisy Michała Anioła zażądał od Watykanu okupu za ich zwrot - potwierdził w poniedziałek rzecznik Stolicy Apostolskiej w rozmowie z agencją AFP. Wczoraj informację podały włoskie media.

Rzecznik poinformował, że kradzieży z archiwum bazyliki na terenie tzw. Fabryki Świętego Piotra, czyli warsztatów i pracowni, utworzonych w trakcie jej budowy w XVI wieku, dokonano w 1997 roku. Zniknęły wówczas dwa rękopisy Michała Anioła.

Złodziej skontaktował się niedawno z kardynałem Angelo Comastrim i zażądał okupu za zwrot cennych dokumentów. Rzecznik Stolicy Apostolskiej powiedział, że "ponieważ doszło do kradzieży, to kardynał oczywiście odmówił".

Watykan nie podaje żadnych innych szczegółów sprawy nie odpowiada na pytania dlaczego o kradzieży nie poinformowano od razu w 1997 roku. Skradzione rzeczy to list napisany Michała Anioła, a także sporządzony przez niego dokument.

Wyjątkowy list

Reklama

Włoska prasa zauważa, że odręczny list Michała Anioła, prawdopodobnie jedyny przechowywany w Watykanie, ma niezwykłą wartość przede wszystkim dlatego, że został w całości napisany przez artystę. Wiadomo bowiem, że zazwyczaj podpisywał się on tylko pod listami, których treść dyktował swoim współpracownikom.

Wszystko wskazuje na to, że kradzieży dokonała osoba bardzo dobrze znająca pomieszczenia archiwum bazyliki. Przechowywane tam są dokumenty dotyczące jej budowy, którą prowadził Michał Anioł, w tym również jego rysunki, materiały na temat konserwacji oraz listy innych artystów, wśród nich Bramantego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje