Reklama

Reklama

​USA: 85-latka kradnie biżuterię od ponad 60 lat

85-letnia Doris Payne została aresztowana w Atlancie za kradzież wartych 690 dolarów kolczyków - informuje brytyjski "Guardian". W dziedzinie kradzieży biżuterii Payne jest nieoficjalną rekordzistką świata.

Doris Payne kradnie biżuterię od 23. roku życia, kiedy to wyniosła ze sklepu diament wart 22 tysiące dolarów.

Kobieta za swoje przestępstwa wielokrotnie lądowała za kratkami. Najdłużej siedziała w więzieniu w Colorado - pięć lat.

Mimo to Doris nie zawiesiła swojej "kariery" i wciąż wracała na przestępczą drogę. Funkcjonariusze twierdzą, że wbrew pozorom Payne to bardzo skuteczna złodziejka. Ich zdaniem, kobieta znacznie częściej wychodziła z łupem niż była przyłapywana.

"To niezwykle rzadkie dla przestępcy działać tak długo - ponad 60 lat. Zazwyczaj w pewnym momencie przestają, ponieważ mają już wystarczająco pieniędzy i nie chcą dłużej ryzykować... albo po prostu umierają" - komentuje John J Kennedy, szef amerykańskiego stowarzyszenia jubilerów.

Reklama

Doris Payne, która miała co najmniej 22 fałszywe tożsamości, przyjmowała niezwykłą strategię: do sklepu jubilerskiego przychodziła doskonale ubrana i oczarowywała sprzedawców. Ci, sądząc, że mają do czynienia z zupełnie niegroźną bogatą starszą panią, łamali swoje zasady i na przykład przynosili kobiecie po kilka przedmiotów naraz. Payne oglądała klejnoty, przymierzała je i jednocześnie zagadywała sprzedawcę. Gdy ten w pewnym momencie tracił rozeznanie w tym, co zostało przyniesione, Payne wychodziła ze sklepu z nową zdobyczą.

Złodziejka kilkukrotnie zapowiadała, że zamierza przestać, jednak, jak widać, pokusa wciąż okazuje się silniejsza.

(mim)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy