Reklama

Reklama

Tym rodzicom przedszkola odmawiają

Wegetariańskie rodziny zbierają podpisy pod petycją ws. dostępu do diety bezmięsnej w szkolach, przedszkolach i żłobkach. Uważają, że są dyskryminowane przez polski system edukacji.

Reklama

Sytuacja istniejąca w polskich przedszkolach i szkołach narusza nasze konstytucyjne prawo do wychowywania dziecka zgodnie ze swoimi przekonaniami - argumentują.

- Moje dziecko ma dwa lata i stanęłam przed koniecznością wyboru żłobka. Okazało się, że nie ma możliwości, żeby moje dziecko otrzymywało wegetariańskie posiłki. To był początek - opowiada w rozmowie z INTERIA.PL Magdalena Sikoń z Wegemaluch.pl, inicjatorka akcji.

Na stronie wegemaluch.pl pod petycją podpisało się już ponad 2 tys. osób. Inicjatywę poparła m. in. była minister Barbara Labuda.

Sikoń tworząc listę placówek przychylnych wegetarianom dzwoniła do wielu żłobków i przedszkoli. Wiele razy natknęła się na opinię, że wegetarianizm to choroba. Zwykle szkoły w rozmowie z rodzicami dzieci wegetariańskich powołują się na normy Instytutu Żywności i Żywienia.

IŻŻ: Przedszkole powinno podawać wegetariańskie produkty

- Rzecznik Praw Obywatelskich łącznie z IŻiŻ kilka lat temu wypowiedział się, że dzieciom należy udostępnić w szkołach dietę, na jakiej są, byleby była prawidłowa. Jeżeli rodzice sobie życzą, to szkoła czy przedszkole powinno podawać wegetariańskie produkty - mówi w rozmowie z INTERIA.PL prof. Jadwiga Charzewska, kierownik Zakładu Epidemiologii i Norm Żywienia Instytutu Żywności.

Zauważa też, że przedszkole musi być nastawione na żywienie zbiorowe i w tej sytuacji nie ufałaby, że będzie w stanie zapewnić zbilansowaną dietę dzieciom wegetariańskim.

- My nie zabraniamy diety wegańskiej, tylko uprzedzamy, że dieta musi być zbilansowana - twierdzi.

Jednak w rekomendacjach IŻiŻ na temat żywienia dzieci w przedszkolach z 2011 r., które przywołują autorzy petycji, można przeczytać, że diety wegetariańskie dla małych dzieci nie są rekomendowane.

Autorzy petycji zaznaczają, że są to słowa sprzeczne ze stanowiskiem wielu organizacji żywieniowych na świecie, m.in. Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetyków.

Żywienie dzieci ogólnie na zatrważająco niskim poziomie

To, że żywienie dzieci w szkołach jest na bardzo niskim poziomie, potwierdza Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

Pod koniec września wystosował pismo do Ministra Zdrowia i placówek oświatowych o egzekwowanie norm żywieniowych. Zaleca podjęcie zdecydowanych kroków, "które zagwarantują dzieciom i młodzieży prawidłową i dostosowaną do ich wieku i potrzeb dietę". Od października na jego stronie internetowej ma znaleźć się informacja o dobrych praktykach żywieniowych stosowanych w konkretnych szkołach.

- Każda dieta musi być odpowiednio zbilansowana. Nie tylko wegańska, czy wegetariańska - zauważa Sikoń.

Według badania przeprowadzonego przez IŻiŻ w zeszłym roku 18 proc. dzieci w wieku 9 lat jest otyłych, a 5 proc. ma nadwagę.

ML

Dowiedz się więcej na temat: tych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy