Reklama

Reklama

Tragedia podczas marszu. Nie żyje rezerwista

Tragedia podczas ćwiczeń przygotowawczych do wojska. Kandydat na żołnierza w Royal Marine upadł podczas marszu i zmarł. O sprawie informuje "The Independent".

Mężczyzna chciał zostać żołnierzem. Brał udział w ćwiczeniach, które odbywały się w Dartmoor, na Półwyspie Kornwalijskim w Anglii - poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej. 

Reklama

W ramach ćwiczeń rekruci odbywali marsz na dystansie 30 mil (ok. 48 kilometrów). Podczas ćwiczeń nagle mężczyzna zasłabł i upadł. Nie udało się uratować jego życia. 

Na prośbę rodziny zmarłego, nie ujawniono jego danych. Przyczyna śmierci nadal pozostaje nieznana. 

Marsz w Dartmoor jest ostatnim etapem 32-tygodniowego szkolenia. Rekruci sami muszą ustalić prawidłową trasę, a na plecach mają dodatkowe obciążenia. Na ukończenie marszu mają osiem godzin. 

W lipcu 2013 roku rezerwiści Edward Maher, Craig Roberts i James Dunsby również zmarli po tym, jak stracili przytomność podczas ćwiczeń SAS w Brecon Beacon w Walii. Panowała wówczas wysoka temperatura, było nawet 29 stopni Celsjusza.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy