Reklama

Reklama

Syria: W nalotach sił USA zginęło siedem osób

Siedmiu syryjskich bojowników Al Kaidy, w tym dowódcy grupy, zginęło w amerykańskich nalotach w północno-zachodniej części kraju. O sprawie informuje agencja AFP.

Stany Zjednoczone uczestniczą w operacji w Syrii od września ubiegłego roku. Celem ataków jest przede wszystkim Państwo Islamskie, ale w nalotach giną także bojownicy Al Kaidy.

"W pięciu atakach powietrznych sił koalicji śmierć poniosło siedmiu członków Frontu Obrony Ludności Lewantu (Dżabhat an-Nusra), paramilitarnej grupy zbrojnej islamistów będącej siatką Al-Kaidy" - poinformował agencję AFP Rami Abdel Rahman, dyrektor syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka. Dodał, że wśród zabitych byli dowódcy. Nie podał jednak ich nazwisk.

Większość prowincji Idlib nadal jest pod kontrolą Frontu. Dżabhat an-Nusra ściśle współpracuje z przywódcami Al Kaidy, ale na razie swoją działalność ogranicza do terytorium Syrii. Bojownicy tej grupy wspierają także Państwo Islamskie.

Dżabhat an-Nusra jest na czarnej liście USA - Waszyngton uważa ich za organizację terrorystyczną.

Konflikt w Syrii trwa od marca 2011 roku. Rozpoczął się po brutalnie stłumionych antyrządowych demonstracjach. Od tego czasu w walkach zginęło już ponad 230 tys. ludzi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy