Reklama

Reklama

Robotnicy znaleźli pod supermarketem 200 szkieletów

Robotnicy, prowadząc prace remontowe, przypadkowo odkryli 200 szkieletów pod paryskim supermarketem Monoprix. Wszystko wskazuje na to, że na tym terenie od XII do XVII wieku był usytuowany cmentarz szpitala św. Trójcy.

Archeolodzy zlecili badania DNA, które mają dać odpowiedź na pytanie, kiedy nastąpił zgon odnalezionych osób. Główny archeolog Isabelle Abadie mówi, że pewne jest, iż wszyscy zginęli w tym samym czasie, gdyż ich ciała były staranie ułożone, w jednym miejscu.

"Zaskakujące jest, że ciała nie zostały tam wrzucone, ale umieszczone pod ziemią w sposób przemyślany, tak by zmieściło się jak najwięcej ofiar" - wyjaśniła.

W tamtym czasie Paryż był nękany przez kilka epidemii dżumy, a w XVII wieku także przez epidemię ospy.

Archeolodzy w okolicy znaleźli jeszcze osiem innych masowych grobów. Wszystko wskazuje na to, że grzebane były całe rodziny.

Reklama

Abadie powiedziała dziennikarzom, że cmentarz przy szpitalu św. Trójcy zlikwidowano wiele lat temu, a szczątki zostały przeniesione do Katakumb Paryża. "Ale najwyraźniej nie przetransportowano wszystkich ciał" - stwierdziła.

O sprawie pisze CNN.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy