Reklama

Reklama

Pedofilia i pornografia dziecięca - najgłośniejsze sprawy w Polsce

Głośne przypadki pedofilii dziecięcej wstrząsnęły i zelektryzowały opinię publiczną w Polsce.

Mariusz T. zwany "szatanem z Piotrkowa" to pedofil skazany w 1989 r. za zabójstwo czterech chłopców na karę śmierci, zamienioną potem na 25 lat więzienia. Przebywa obecnie w specjalnym Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przy Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie. W 2014 roku prokuratura oskarżyła go o posiadanie pornografii dziecięcej. Jeden z trzech zarzutów dotyczy sprowadzenia od nieustalonej osoby i posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich w postaci zdjęć oraz filmów zawartych na 1318 plikach komputerowych w okresie od kwietnia 2006 r. do lutego 2014 r.

Reklama

Drugi z zarzutów to posiadanie przez Mariusza T. w latach 2008-14 w tym samym zakładzie karnym 18 plików zawierających treści pornograficzne przedstawiające "przetworzony wizerunek" małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych - chodzi np. o przeklejanie twarzy dzieci na obrazy ciał osób dorosłych. Czyn ten zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do lat dwóch. Ponadto Mariusza T. oskarżono o posiadanie 10 nielegalnych programów komputerowych, głównie gier. Za to grozi do pięciu lat więzienia.

W trakcie śledztwa Mariusz T. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Pytany o to, dlaczego posiadał pliki z dziecięcą pornografią, miał powiedzieć, że "w tym czasie lubił to oglądać". Biegli powołani w sprawie orzekli, że Mariusz T. popełniając czyny objęte aktem oskarżenia był w pełni poczytalny.

Andrzej Samson

Andrzej Samson - znany psycholog i psychoterapeuta rodzinny, którego książki przez wiele lat były dla innych psychologów oraz rodziców kanonem wiedzy o rozwoju psychicznym dzieci, cieszył się tą sławą do lipca 2004 roku. To wtedy na śmietniku niedaleko jego mieszkania w Warszawie znaleziono kilkaset zdjęć dzieci, m.in. trzymających wibratory. Trop zaprowadził śledczych do psychologa. W mieszkaniu Samsona znaleziono kolejne zdjęcia i płyty CD z dziecięcą pornografią.

W śledztwie i przed sądem psycholog mówił, że jego działanie było formą "terapii dzieci autystycznych", co miało je "otworzyć". Został aresztowany pod zarzutem molestowania dzieci. W kwietniu 2007 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa skazał Samsona na osiem lat więzienia i zakaz wykonywania zawodu psychologa przez 10 lat. Wyrok uchylił w grudniu 2007 r. sąd II instancji, nakazując powtórzenie sprawy. Wiadomo, że przyczyny uchylenia miały charakter formalny.

Gdy sprawa Samsona stała się głośna, do prokuratury zgłosiły się inne osoby przez niego pokrzywdzone. Psycholog został oskarżony o molestowanie dwóch kolejnych dziewczynek. Nowy akt oskarżenia połączono ze starym i nowy proces toczył się również niejawnie, oskarżonemu groziło do 10 lat więzienia. Sprawa wobec jego śmierci została umorzona.

Wojciech Krolopp

Wojciech Krolopp był przez wiele lat był dyrektorem i kierownikiem artystycznym chóru "Polskie Słowiki". Jego karierę przerwało zatrzymanie przez policję w czerwcu 2003 r. Zarzucono mu poddawanie osób niepełnoletnich tzw. innym czynnościom seksualnym.

Afera wstrząsnęła nie tylko Poznaniem, ale i całą Polską, a zwłaszcza rodzinami młodych śpiewaków. Niektórzy nie dawali wiary stawianym zarzutom. W 2005 r. Krolopp został jednak skazany prawomocnym wyrokiem na sześć lat więzienia za kilkunastokrotne wykorzystanie seksualne w latach 1994-1996 trzech nieletnich chórzystów.

Do przestępstw doszło w czasie krajowych i zagranicznych wyjazdów na występy Polskich Słowików. Sąd dodatkowo ukarał dyrygenta sześcioletnim zakazem pracy z dziećmi i młodzieżą po wyjściu na wolność. Ze względu na stan zdrowia, karę Krolopp odbywał z przerwami. W 2004 r. badania wykazały, że choruje na AIDS. Po jego zatrzymaniu władze Poznania zadecydowały o rozwiązaniu Polskich Słowików.

Arcybiskup Juliusz Paetz

Głośnym echem odbiła się też sprawa Juliusz Paetza. Oskarżony o molestowanie kleryków hierarcha został zmuszony do rezygnacji z funkcji metropolity poznańskiego, po tym jak klerycy zawiadomili władze kościelne, że abp. Paetz dopuścił się niewybaczalnych czynów, kiedy był jeszcze biskupem łomżyńskim. Według dziennika "Rzeczpospolita", który w 2002 roku opublikował tekst pt. "Grzech w Pałacu Arcybiskupim,  o skłonnościach homoseksualnych hierarchy wiadomo było wtedy od co najmniej dwóch lat. Skompromitowany duchowny nigdy nie przyznał się do winy. Jako arcybiskup senior zamieszkał w domu na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Ani sąd, ani prokuratorzy nie zajęli się sprawą, bo żaden z molestowanych kapłanów nie złożył zawiadomienia. Abp. Paetz w tym upatrywał szansę na powrót do kościoła.

Ksiądz Wojciech G.

Cały czas toczy się też śledztwo w sprawie podejrzenia seksualnego wykorzystywania dzieci przez dwóch polskich duchownych. Jednym z nim miał być Wojciech G. Prokuratura postawiła mu cztery zarzuty. Wśród nich są doprowadzenie lub dopuszczenie się innej czynności seksualnej wobec osoby małoletniej poniżej 15. roku życia i zarzut obcowania płciowego z osobą poniżej 15. roku życia. To przestępstwa, za które grozi 12 lat więzienia. Ksiądz G. usłyszał także zarzut dot. utrwalania materiałów pornograficznych.

Podstawą wszczęcia tego śledztwa były informacje, jakie prokuratura uzyskała z polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w Bogocie, które potwierdziło w prokuraturze na Dominikanie, że prowadzi ona postępowanie w sprawie dotyczącej dwóch polskich obywateli.

Otrzymane z Dominikany materiały oraz materiał dowodowy - protokoły przesłuchań świadków, opinie biegłych i zdjęcia - uzasadniły możliwość postawienia zarzutów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy