Reklama

Reklama

Okrutny talk show w Chinach. Ostatni wywiad przed egzekucją

W chińskiej prowincji Henan, w każdy sobotni wieczór, miliony ludzi zasiadały przed telewizorami, by obejrzeć jeden z najbardziej kontrowersyjnych programów. Bohaterami talk show "Wywiady przed egzekucją" były osoby skazane na karę śmierci. W ostatni piątek program zdjęto z anteny. Powód: reakcja zagranicznych mediów - informuje BBC News w swoim internetowym wydaniu.

Celem tego programu było - jak zapewniali pomysłodawcy - znalezienie takich przypadków, które byłyby ostrzeżeniem dla społeczeństwa.

Reklama

Program "Wywiady przed egzekucją" miał więc spełniać rolę edukacyjną i być cotygodniową, mocną i okrutną lekcją. Hasło wyświetlane na początku każdego programu wzywało do doceniania wartości, jaką jest życie.

Więźniowie byli zadowoleni

Wykorzystywanie osób czekających na śmierć wzbudziło jednak wiele kontrowersji. Zwłaszcza w zagranicznych mediach.

"Niektórzy widzowie mogli postrzegać przeprowadzanie wywiadów z osobami, które czekają na egzekucję, jako coś okrutnego. Ale wręcz przeciwnie - skazani chcieli być słyszani" - mówi Ding.

"Więźniowie, z którymi rozmawiałam, mówili mi, że są bardzo szczęśliwi. Argumentowali, że ktoś zechciał ich w końcu wysłuchać. W więzieniu nie mieli osób, z którymi mogliby porozmawiać o przeszłości" - tłumaczy prowadząca program.

Egzekucje w ciężarówkach

Okrzyknięta przez widzów "piękną wśród bestii" Ding Yu szukała bohaterów w sądowych aktach. Musiała się spieszyć, bo w Chinach więźniowie mogą być straceni już 7 dni po ogłoszeniu wyroku. Czasu na odnalezienie ciekawych przypadków było więc niewiele.

Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę przewinienia, za które skazuje się w Chinach na karę śmierci, dziennikarka miała duży wybór.

Aż 55 rodzajów przestępstw prowadzi tam do kary śmierci - od morderstwa, zdrady, przez łapówkarstwo i przemyt. 13 innych - w tym oszustwa podatkowe i kredytowe - zostały niedawno wykreślone z tej listy.

Choć uważa się, że w Chinach odbywa się najwięcej egzekucji, dokładna liczba osób skazanych na karę śmierci pozostaje tajemnicą.

Skazani są pozbawiani życia strzałem w tył głowy lub uśmiercani za pomocą zastrzyku, który podaje się w specjalnej, mobilnej "sali straceń" - w ciężarówce.

"Zasłużyli na to"

Jakie emocje miał wzbudzić program wśród widzów? Żal, współczucie, spojrzenie na skazanego jak na człowieka, czy może raczej przyznanie racji chińskiemu wymiarowi sprawiedliwości i przyklaśnięcie na tak radykalne rozwiązywanie problemu przestępczości? Nie sposób oszacować.

Ding Yu ma na ten temat własne zdanie. "Jest mi przykro, ale im nie współczuję - powinni zapłacić wysoką cenę za swoje złe uczynki. Zasługują na to" - mówi dziennikarka.

Talk show "Wywiady przed egzekucją" pojawił się na antenie Henan Legal Channel (uwaga, jednej z aż 3 tys. państwowych telewizji - przyp. red.) 18 listopada 2006 roku. Należał do 10 najchętniej oglądanych programów w Chinach, a jego widownia sięgała 40 mln spośród 100 mln osób zamieszkujących prowincję Henan.

Program był emitowany przez ponad 5 lat. Niedawno został ściągnięty z anteny. Powód: reakcja zagranicznych mediów.

Opr. EKM

Dowiedz się więcej na temat: talk-show | egzekucja | Chiny | kara śmierci | przestępstwa | kara więzienia | telewizja | media

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje