Reklama

Reklama

Nowe województwo w Polsce? "To silny cios w warszawiaków"

Prawo i Sprawiedliwość ma nowy pomysł na podział administracyjny Polski. Jarosław Kaczyński deklarował wczoraj, że jeśli wygra wybory, to w miejsce jednego województwa mazowieckiego powstaną dwa: stołeczne ze stolicą w Warszawie i mazowieckie ze stolicą w Płocku. Co to oznacza dla mieszkańców obu województw? Czy taki podział jest uzasadniony? - Takie rozwiązanie powoduje uderzenie w mieszkańców Warszawy. Jest to pomysł zupełnie niezrozumiały, który mógłby tylko warszawiakom zaszkodzić - mówi w rozmowie z Interią Bartosz Milczarczyk z Urzędu Miasta Warszawy.

Pomysł Jarosława Kaczyńskiego wsparła także ostatnio Beata Szydło. - To jest dobre rozwiązanie, mając na względzie podział środków z Unii Europejskiej i zrównoważony rozwój całego regionu - mówiła podczas swojego wystąpienia kandydatka PiS na premiera. 

Sam pomysł utworzenia województwa warszawskiego nie jest zupełnie nowy. Jarosław Kaczyński wspominał już o nim w październiku 2010 roku. Prezes PiS wyjaśniał, że chodzi głównie o status ekonomiczny Warszawy, która jest najbogatsza w samym regionie, podczas gdy pozawarszawskie rejony są o wiele uboższe. - Warszawa jest zamożna, a Mazowsze jest dziś biedne. Tam potrzebne jest wsparcie, a my damy sobie radę sami. Tak, Warszawa może na tym stracić, ale zyska Mazowsze - mówił z kolei wczoraj.

Reklama

Podział miałby wyrównać te różnice i przyczynić się do zwiększenia dotacji dla mieszkańców podwarszawskich miejscowości, ale czy na pewno? Kto na tym skorzysta, a kto zostanie pokrzywdzony?

"Silny cios w warszawiaków"

- Pokrzywdzona zostanie Warszawa. Z jednej strony mówimy tu o możliwości korzystania z Funduszy Europejskich, które byłyby mniejsze niż teraz, a z drugiej strony mówimy o płaceniu nieszczęsnego janosikowego, które Warszawa teraz płaci, a jako województwo płaciłaby kolejne kilkaset milionów złotych. Nie wiadomo, skąd mielibyśmy wziąć te pieniądze. Finanse, które mamy dyspozycji przeznaczamy na inwestycje w Warszawie, na wkład własny do inwestycji współfinansowanych z Unii Europejskiej. Gdyby tego nie było, to musielibyśmy te inwestycje finansować sami. Gdybyśmy mieli dopłacać do janosikowego te kilkaset milionów, mogłoby się okazać, że wpadamy w zastój inwestycyjny i trzeba szukać oszczędności kosztem mieszkańców. Takie rozwiązanie powoduje uderzenie w mieszkańców Warszawy. Jest to pomysł zupełnie niezrozumiały, który mógłby tylko warszawiakom zaszkodzić - wyjaśnia w rozmowie z Interią rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy Bartosz Milczarczyk.

Według Milczarczyka nie tylko Warszawa mogłaby ucierpieć na wprowadzeniu tego pomysłu w życie. - Województwo mazowieckie bez Warszawy również by straciło. Pamiętajmy o tym, że my współpracujemy z gminami, z którymi sąsiadujemy. Mamy podpisane umowy na wspólny bilet. Jest procedowana ustawa o metropoliach, Warszawa też mogłaby taką metropolią być. Wiąże się to z inwestycjami zarówno w Warszawie jak i w okolicznych gminach. Gdybyśmy byli osobnym województwem mogłyby na tym stracić takie gminy jak Legionowo, Łomianki, czy Konstancin, a także Marki i Ząbki - podsumowuje rzecznik. 

- Na tej zmianie nie skorzysta nikt. Byłby to silny cios w warszawiaków, dlatego że nie moglibyśmy realizować inwestycji z powodu dodatkowych kosztów - mówi Milczarczyk. - Nie ma merytorycznych zalet takiego rozwiązania - dodaje. Rzecznik zaznacza, że może to być także sposób na podważenie wyniku wyborów samorządowych, co może być bardzo niebezpieczne.

Prof. Chmaj: Nie powinniśmy się martwić 

- Jeżeli powstanie nowe województwo, to wybory będą się odbywały tylko do organów tego nowego województwa - uspokaja w rozmowie z Interią prof.dr hab. Marek Chmaj. - Władze Sejmiku wybierze zarząd, to jest naturalne. Jeżeli z dwóch województw zrobimy trzy, bo taki pomysł też padł, to wybory będą odbywać się w tych trzech województwach - podkreśla prawnik i specjalista prawa konstytucyjnego i administracyjnego. - Samym pomysłem PiS nie powinniśmy się martwić - zaznacza. 

Zapytaliśmy eksperta także o to, co sądzi odnośnie pomysłu Polskiego Stronnictwa Ludowego ws. zmian w Konstytucji. PSL chce złożyć projekt zmian dotyczących zakazu skracania kadencji samorządu. Profesor Chmaj ma na to jednak nieco inny pomysł: "W konstytucji mamy uregulowania dotyczące samorządu. W dokumencie można by było więc wskazać kadencję organów samorządowych, jeśli ona będzie wskazana, to nie będzie mowy o jej skracaniu".

Podczas dyskusji na temat tworzenia nowych województw na mapie Polski warto pamiętać o aktualnie trwającej kampanii wyborczej. Przypominał o tym między innymi marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, który przyznał, że "przed każdymi wyborami pojawiają się pomysły tworzenia nowych województw. To po prostu gra na resentymentach". 

Województwo warszawskie zostało włączone do województwa mazowieckiego w 1999 roku i od tamtej pory, co jakiś czas wraca temat powołania go na nowo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy