Reklama

Reklama

Niemiecka ZDF "ubolewa", ale nie przeprasza za film "Nasze matki, nasi ojcowie"

"Ubolewamy nad faktem, iż sposób przedstawienia polskich postaci w serialu 'Nasze matki, nasi ojcowie' został odebrany w Polsce jako niesprawiedliwy i krzywdzący" - napisała niemiecka stacja ZDF w odpowiedzi na list Marka Migalskiego. Europoseł, który domagał się od ZDF przeprosin, napisał na Twitterze, że "odpowiedź jest dokładnie taka, jakiej można się było spodziewać".

Marek Migalski wystosował pismo do niemieckiej stacji publicznej 1 lipca. Nie krył w nim oburzenia faktem, że film prezentuje wydarzenia II wojny światowej w sposób niezgodny z prawdą historyczną. 

Reklama

"ZDF jest stacją publiczną, a każda telewizja publiczna ma ogromne znaczenie dla przekazywania prawdziwych oraz rzetelnych informacji, a także dla budowania pozytywnych relacji z sąsiadami" - zaznaczył poseł.

Oskarżył ZDF o relatywizowanie win i rozmywanie odpowiedzialności za historię.

"Film 'Nasze matki, nasi ojcowie' jest przykładem wyjątkowego zachwiania proporcji, które nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną, rozmycia odpowiedzialności za historię oraz relatywizacji win" - czytamy w liście.

Podkreślił jednocześnie, że "należy pamiętać, iż praprzyczyną wszystkich nieszczęść w tamtym okresie, które miały miejsce w naszej części Europy, była zbrodnicza polityka Hitlera, cieszącego się ogromną popularnością zwykłych obywateli III Rzeszy".

Polityk nazwał produkcję "niebezpieczną dla młodych pokoleń, które dopiero zdobywają wiedzę historyczną", i domagał się oficjalnych przeprosin skierowanych do Polaków.

Odpowiedź na list europosła przyszła 30 lipca. Zdaniem redakcji dołożono wszelkich starań, by bohaterowie filmu, w tym również Polacy, byli przedstawiani w sposób różnorodny. W pracach nad scenariuszem - jak podkreśla szef redakcji Peter Frey - "brali udział wybitni historycy".

"Oddźwięk serialu, który był emitowany w TVP1 w dniach 17-19 czerwca, był bardzo duży. Naszym zdaniem debata, która miała miejsce zarówno w polskim społeczeństwie, jak i w polskich mediach była prowadzona w sposób zróżnicowany. Niemniej jednak z ubolewaniem przyjmujemy do wiadomości nieporozumienia, jakie ten film wywołał zarówno wśród weteranów Armii Krajowej, jak i polskiego społeczeństwa. Mamy duży szacunek dla odwagi oraz waleczności mężczyzn i kobiet walczących w szeregach Armii Krajowej, a także dla sensu ich walki" - napisał szef redakcji Peter Frey.

Stacja ZDF tłumaczy, że emisji serialu towarzyszyły dokumenty historyczne, w tym materiał o polskiej wsi, w której podczas II wojny światowej ukrywani byli Żydzi, a także dokument o polskim ruchu oporu (ten dokument został wyemitowany 23 czerwca - przyp. red.). 

Film "Nasze matki, nasi ojcowie" wyemitowała w czerwcu stacja TVP1. Produkcja wywołała dyskusję zarówno w Polsce, jak i w Niemczech.

EKM

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

List Marka Migalskiego do ZDF

Odpowiedź stacji ZDF (oryginał)

Odpowiedź stacji ZDF (tłumaczenie)



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy