Reklama

Reklama

Newsy, które mogły być primaaprilisowym żartem, ale okazały się prawdą

Nawet najlepsze primaaprilisowe żarty czasem nie wytrzymują konkurencji ze strony rzeczywistości. Zdarzają się bowiem w polskiej polityce historie tak absurdalne, że trzeba po wielokroć zerkać na kalendarz, czy to aby na pewno nie 1 kwietnia... Przypominamy niektóre z nich - z ostatniego roku.

Krystyna Pawłowicz zwalnia dziennikarzy TVP

Poseł Krystyna Pawłowicz to surowa recenzentka dziennikarzy telewizji publicznej. Po pierwszej fali zwolnień domagała się od prezesa TVP kolejnych. "Panie prezesie Jacku Kurski, kiedy ten TVN i Wyborcza w telewizji publicznej się skończą?" - pytała na Facebooku. Wymieniła nawet nazwiska - najbardziej podpadli jej Kamila Biedrzycka-Osica i Marek Czyż. Oboje nie pracują już w TVP. Wcześniej Pawłowicz również publikowała czarne listy dziennikarzy do zwolnienia. Znaleźli się na niej m.in. Justyna Dobrosz-Oracz, Piotr Kraśko, Karolina Lewicka, Beata Tadla. Wszyscy stracili pracę.

Dowiedz się więcej na temat: prima aprilis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy