Reklama

Reklama

Musiał zapłacić za dwa miejsca w samolocie, bo jest otyły

Brytyjczyk Les Price jest oburzony planami linii lotniczych, które zapowiadają, że oprócz bagażu, będą ważyły także pasażerów. Mężczyznę spotkało już podobne upokorzenie. Ponieważ waży 222 kilogramy, musiał zapłacić za dwa miejsca w samolocie. O sprawie pisze Daily Mail.

Doświadczenie to okazało się dla 45-latka na tyle traumatyczne, że od dwóch lat nie postawił stopy na pokładzie samolotu. Price był gościem programu śniadaniowego w stacji ITV. Tam opowiedział swoją historię. 

Price wpadł w depresję po śmierci swojej żony w 2009 roku i od tamtej pory zaczął niekontrolowanie tyć. Sam przyznaje, że ukojenia szukał w jedzeniu. Jego waga wynosi obecnie 222 kilogramy.

W ostatnich dniach ogromne oburzenie wywołała decyzja Uzbekistan Airways. Przewoźnik z Uzbekistanu poinformował, że ma zamiar ważyć pasażerów przed wejściem na pokład samolotu. Linie tłumaczą to względami bezpieczeństwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy