Reklama

Reklama

Lato na obozie OHP

Żniwa na polach PGR, budowa dróg i torów, produkcja samochodów, odbudowa Zamku Królewskiego zniszczonego po wojnie - takie prace czekały na młodzież, która spędzała lato na obozach OHP.

Ochotnicze Hufce Pracy powstały 13 czerwca 1958 roku. Głównym celem OHP było niesie pomocy w rozwijaniu gospodarki narodowej oraz stworzeniu młodzieży miejsc do zdobywania podstawowych możliwości zawodowych.

Reklama

Pierwsza rekrutacja odbywała się od 20 czerwca do 30 listopada 1958 do hufców w Bieszczadach.: Miłkowie, Przysłupie i Wetlinie. W bieszczadzkich hufcach przebywało ok. 1200 osób, które brały udział przy budowie kolejki wąskotorowej. Dzięki ich pracy oddano kilkumetrowy odcinek drogi. Po trzech miesiącach zaczęły powstawać kolejne hufce na Śląsku. W 1958 powstał pierwszy stacjonarny hufiec w Oświęcimiu, gdzie pracowano przy rozbudowie zakładów chemicznych. Równocześnie powstawały kolejne hufce w Zgorzelcu i Bogatyni. Od kwietnia do czerwca 1959 rozpoczęły działalność hufce przy częstochowskim oraz szczecińskim przedsiębiorstwie budownictwa miejskiego. Następne powstawały w Sosnowcu, Jaworznie, Chorzowie, Poznaniu, Bielsku-Białej oraz Kędzierzynie.

W lipcu 1959 roku brygada młodzieży z OHP wyjechała na budowę autostrady do Jugosławii. Z końcem tego roku OHP posiadało już 39 hufców, do których należało 3470 młodzieży. W lipcu 1960 roku rozpoczęły działalność pierwsze wakacyjne hufce pracy. Zadaniem tych hufców było pomaganie przy żniwach w 2-3 tygodniowych turnusach.

W 1964 istniało już 367 hufców, liczących ok. 9 tysięcy chłopców i dziewcząt w wieku 16-17 lat, z których 30 proc. nie posiadało wykształcenia podstawowego. W 1972 roku rozpoczął działalność hufiec, którego młodzież zatrudniona była przy produkcji samochodów w Tychach. W tym samym roku junacy z OHP pomagali przy odbudowie Zamku Królewskiego w Warszawie.

"Mówiono nam, że jedziemy na obóz, żeby odpocząć..."

- Jechałyśmy w zatłoczonym pociągu na drugi koniec Polski, do Gdańska-Pruszcza. Na miejscu czekało nas zakwaterowanie w obskurnej świetlicy w PGR, z siennikami ze słomą do spania. Pracowałyśmy w polu, przy żniwach, przez dwa tygodnie, od poniedziałku do soboty, przez 10 godzin dziennie. Na śniadanie dostawałyśmy kawę zbożową i chleb z margaryną. To była naprawdę ciężka harówka. Dziewczyny z miasta płakały, bo nie były do takiej pracy przyzwyczajone. Nasza gorliwa wychowawczyni stała nad nami z gwizdkiem i pilnowała, żebyśmy się nie obijały. A przed wyjazdem mówiono nam, że jedziemy na wakacyjny obóz nad morze, żeby odpocząć - opowiada pani Maria, uczestniczka obozów OHP w 1963 i 1964 roku. - Za pierwszym razem pojechało wiele dziewczyn. Rok później, na obóz OHP w Lęborku do zbioru buraków, już tylko te, które musiały, czyli dostawały w szkole stypendium i były przez to zobowiązane do takiego wyjazdu - dodaje. Pani Maria przyznaje, że na obozie OHP pracowało się właściwie za darmo: "Miałyśmy opłacony przejazd w obie strony. To, co zarobiłyśmy przez dwa tygodnie, pokryło koszty jednodniowej wycieczki do Gdańska. Do domu nie przywiozłyśmy żadnych pieniędzy".

Milsze wspomnienia z wakacyjnego obozu OHP ma pan Krzysztof, uczestnik lata z OHP w 1984 roku.

- Wakacje z OHP wspominam bardzo sympatycznie. Trafiliśmy do pracy przy zieleni miejskiej w Siedlcach. Nasze zadanie polegało na plantowaniu trawników koło ulicy. Byłem tam pierwszy i ostatni raz w życiu w połowie lat 80. Mieliśmy sztychówki i grabki, którymi mieliśmy dokonać przekopania trawnika. To nie był wyjazd w stylu szkoły życia, ale taki gdzie można było zarobić trochę pieniędzy. Panowały tam całkiem dobre warunki, mieszkaliśmy w szkole, odbywały się dyskoteki. W tej samej szkole była młodzież z NRD. Nie było żadnych skandali, ani problemów z miejscową ludnością. Zarobione pieniądze wystarczyły mi na wakacyjny wyjazd pod namiot.- wspomina pan Krzysztof.

Zmiany w OHP po 1990 roku

Wraz ze zmianami polityczno-społecznymi zachodzącymi w kraju w latach 1898-1990 doszło do zmian w funkcjonowaniu OHP. W 1993 roku podjęto decyzję o prowadzeniu OHP jako placówki o działalności wychowawczej, profilaktycznej i resocjalizacyjnej wśród młodzieży zagrożonej. Trzy lata później doszło do współpracy Ochotniczych Hufców Pracy ze Związkiem Harcerstwa Polskiego jako jednostek opiekuńczo-wychowawczych.

Dziś Ochotnicze Hufce Pracy realizują zadania w sferze społecznej przy kształceniu i wychowywaniu młodego pokolenia, Stanowią uzupełniające ogniwo w systemie resocjalizacji i reedukacji młodzieży. OHP pomagają w zdobyciu wykształcenia ogólnego i zawodowego. W ramach polskiego systemu oświaty oferta kierowana jest do młodzieży w wieku 15-18 lat, która z różnych przyczyn chce kontynuować naukę szkolną, łącząc ją z pracą zarobkową, nie ukończyła szkoły podstawowej lub gimnazjum albo nie kontynuuje nauki po ukończeniu tych szkół, a pragnie zdobyć kwalifikacje zawodowe bądź uzupełnić wykształcenie podstawowe, gimnazjalne i ponadgimnazjalne.

OHP nadal organizuje letnie wyjazdy do pracy. W tym sezonie czekają oferty m.in. na hostessy, magazynierów, kolporterów ulotek, kasjerki, kelnerów, a za granicą - na opiekunów starszych osób, malarzy, operatorów wózka widłowego, spawaczy.

Monika Jelonkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama