Reklama

Reklama

Korwin-Mikke: Albo uderzamy naprawdę, albo drażnimy lwa

- Jeśli Ameryka i Francja uderzyłyby naprawdę w Państwo Islamskie, to wtedy Polska mogłaby wziąć udział [w walce z IS] na własny rachunek, tak jak Jan III Sobieski udał się pod Wiedeń i dołożył Turkom. Natomiast samoloty rozpoznawcze, czyli niebojowe, czy posłanie 200 żołnierzy, to półśrodki i jestem im przeciwny. Albo uderzamy naprawdę, albo drażnimy lwa - skomentował europoseł Janusz Korwin-Mikke decyzję o wysłaniu dwóch kontyngentów wojskowych do wsparcia koalicji walczącej przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu.

Korwin-Mikke skomentował też dla czytelników Interii podpisanie strategicznego partnerstwa między Polską a Chinami.

- Jedwabny szlak jest bardzo dobrym pomysłem. Musimy tylko zdać sobie sprawę z tego, że w tym momencie cywilizacyjnie Chiny są od Polski wyżej o klasę. Chiny to drugie, być może już pierwsze mocarstwo świata, jeśli idzie o gospodarkę. To oni dyktują warunki i musimy się od nich pokornie uczyć - mówił polityk.

Zobacz całość rozmowy:

Prezydent podpisał postanowienie o wysłaniu kontyngentów do wsparcia walki z IS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama