Reklama

Reklama

Kim Dzong Un podsyca napięcie. Wystrzelono cztery pociski

Korea Północna przeprowadziła próbę z czterema pociskami krótkiego zasięgu, które po wystrzeleniu spadły do Morza Japońskiego. Operację nadzorował przywódca kraju Kim Dzong Un. Korea Południowa oskarżyła sąsiada o podsycanie napięć na Półwyspie. O sprawie pisze agencja AFP.

Korea Południowa sprecyzowała, że pociski zostały wystrzelone z bazy na zachodnim wybrzeżu i przeleciały ponad 100 km, zanim spadły do morza.

Reklama

"Testy rozpoczęły się o godzinie 16:15 czasu lokalnego i trwały około 45 min. Operację osobiście nadzorował Kim Dzong Un" - poinformowano. Dodano, że nie jest znany dokładny model pocisków.

Jak zauważa agencja AFP, ćwiczenia odbyły się w czasie gwałtownego wzrostu napięcia w relacjach pomiędzy Północą a Południem. W regionie trwają coroczne manewry wojsk Korei Płd. i USA, co spotyka się z niezadowoleniem Pjongjangu.

13 marca zakończona została pierwsza część manewrów o kryptonimie "Key Resolve", w której uczestniczyło ok. 10 tys. żołnierzy południowokoreańskich i 8,6 tys. żołnierzy USA. W drugiej części ćwiczeń o kryptonimie "Foal Eagle", prowadzonych na ziemi, morzu i w powietrzu, udział bierze 200 tys. żołnierzy Korei Płd. i 3,7 tys. żołnierzy USA.

Seul i Waszyngton podkreślają, że mające trwać do 24 kwietnia ćwiczenia mają charakter obronny.

Korea Północna i Południowa formalnie są w stanie wojny bowiem wojna z lat 1950-53 zakończyła się jedynie rozejmem.

Dotychczas nie zawarto układu pokojowego a po obu stronach silnie ufortyfikowanej granicy (a właściwie linii demarkacyjnej) stacjonuje ponad 1,8 mln żołnierzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje