Reklama

Reklama

Jurij Gagarin - pierwszy człowiek w kosmosie

55 lat temu, 12 kwietnia 1961 roku, radziecki kosmonauta Jurij Gagarin wzniósł się w rakiecie Wostok 1 na orbitę okołoziemską. Był to pierwszy w dziejach ludzkości lot człowieka w przestrzeni kosmicznej.

Kosmonauta z chłopskiej rodziny

Jurij Aleksiejewicz Gagarin przyszedł na świat w 1934 roku we wsi Kłuszyn. Pochodził z chłopskiej rodziny. W 1941 roku rozpoczął naukę w szkole podstawowej, a od roku 1950 uczęszczał do szkoły technicznej w Lubiercach i tam zaczęła się jego fascynacja lotnictwem. Wstąpił do aeroklubu, a w wolnych chwilach uczył się pilotażu.

Pierwszy samodzielny lot odbył w 1955 roku. Zakończył także naukę w szkole technicznej i wstąpił do szkoły lotniczej w Orenburgu, którą z kolei ukończył w 1957 roku, a w 1958 Akademię Techniczną Lotnictwa w Moskwie. Wtedy pilotował już samoloty MiG w Murmańsku.

Reklama

CZYTAJ DALEJ

Wybrany z dziewiętnastu

W roku 1960 Jurij Gagarin rozpoczął, wraz z innymi 19 pilotami, przygotowania do lotu w kosmos. Treningi odbywały się w całkowitej tajemnicy, a po jakimś czasie grupa została zawężona do sześciu pilotów. Pozostali nie sprostali trudnym treningom naziemnym. Ich celem było wyznaczenie granic wytrzymałości ludzkiego organizmu.

Pilotów rozpędzano w wirówkach do prędkości, w której przez siedem minut musieli znieść duże przeciążenie. Chodziło o to, by zbadać, jak będzie reagować organizm człowieka w czasie startu rakiety oraz powrotu kapsuły załogowej na Ziemię.

CZYTAJ DALEJ

W tajemnicy przed rodziną

12 kwietnia 1961 roku Gagarin przeszedł do historii, odbywając lot kosmiczny statkiem Wostok dookoła orbity Ziemi. Statek wystartował o godzinie 6:07, a wylądował o 7:55. Jurij przebył ponad 40 000 kilometrów w 108 minut. Pierwsza faza powrotu z orbity przebiegała zgodnie z planem. Automatyczny system wykonywał wszystkie niezbędne czynności.

Gagarin dopiero wtedy uświadomił sobie, czego właśnie dokonał. Myślał o tym, co powiedzą ludzie, gdy dowiedzą się o jego locie. Przypomniał sobie o rodzinie, która była przekonana, że lot ma nastąpić dopiero 14 kwietnia. Jurijowi nie pozwolono poinformować żony o prawdziwym terminie lotu. Zdawał też sobie sprawę z tego, że jest "królikiem doświadczalnym". Nieudany lot i jego ewentualna śmierć miały zostać utrzymane w tajemnicy.

CZYTAJ DALEJ

Awaria i katapultowanie

Choć ZSRR przedstawiał ten lot, jako wielki sukces, nie przebiegał on bez zakłóceń. Nastąpiła awaria silnika hamującego, w wyniku czego wyciekł utleniacz, a to spowodowało niezaplanowaną, 10 minutową rotację statku. Po jego wyhamowaniu i próbie odłączenia kapsuły powrotnej od reszty statku, okazało się, że pozostają one nadal połączone przewodem. Dopiero po wejściu w atmosferę przewód uległ spaleniu, a to spowodowało odłączenie się kapsuły.

Gagarin katapultował się z kapsuły powrotnej przed jej lądowaniem, na wysokości około siedmiu tysięcy metrów i wylądował tak jak kapsuła - na spadochronie. Podobno podczas lotu gwizdał melodię pieśni "Ojczyzna słyszy, ojczyzna wie". Władze Związku Radzieckiego przez wiele lat zaprzeczały katapultowaniu Gagarina.

CZYTAJ DALEJ

Bohater i celebryta

W jednej chwili z nikomu nieznanego człowieka Gagarin stał się bożyszczem milionów. W Moskwie odbyło się jego uroczyste powitanie na Ziemi, a udział w nim brali Nikita Chruszczow oraz tłumy wielbicieli. Kosmonauta został międzynarodowym bohaterem. Odznaczono go Orderem Lenina oraz otrzymał honorowy tytuł Bohatera Związku Radzieckiego. Wakacje spędzał na Krymie z najważniejszymi osobami w państwie.

Szybko stał się rozpoznawalny na całym świecie. Objechał wiele państw, odwiedzając monarchów. Był gościem między innymi królowej brytyjskiej. Po odwiedzeniu stolicy Wielkiej Brytanii udał się do Manchesteru, a następnie w lipcu 1961 roku do Polski, gdzie był witany przez tłumy. W Belwederze otrzymał jedno z najwyższych odznaczeń krajowych - Order Krzyża Grunwaldu.

CZYTAJ DALEJ

Miał polecieć na Księżyc

Władze ZSRR planowały, iż pod koniec lat 60. Gagarin będzie pierwszym człowiekiem, który stanie na Księżycu. Niestety, plany te pokrzyżował tragiczny wypadek. 27 marca 1968 kosmonauta odbywał treningowy lot samolotem MiG-15, 21 kilometrów od miasta Kirżacz. Maszyna uległa awarii i spadła na ziemię. Razem z 34-letnim wtedy Gagarinem zginął jego instruktor lotniczy Władimir Sieriogin.

Przyczyny tego wydarzenia nie zostały całkowicie wyjaśnione. Jest wiele hipotez. Mówi się o wpływie alkoholu, brawurze. Ponad 40 lat po katastrofie, w której zginął, pojawiają się nowe dowody. Zagadkowa śmierć Gagarina od samego początku była przedmiotem spekulacji. Jedna z teorii mówiła o wykonaniu przez astronautę gwałtownego manewru, by ominąć balon pogodowy, co spowodowało utratę przytomności i kontroli nad maszyną. Inna wersja to zderzenie MiG-a z ptakami, bądź też strata nośności przy zbyt gwałtownych manewrach i małych prędkościach.

CZYTAJ DALEJ

Kult pierwszego kosmonauty

Pierwszy radziecki kosmonauta został uroczyście pochowany na Cmentarzu przy Murze Kremlowskim, gdzie do dzisiaj, co roku, składane są kwiaty.

W 1968 roku przemianowano nazwę rodzinnej wsi kosmonauty, Kłuszyn - na Gagarin. Oprócz tego jego imię nosi krater na Księżycu, planetoida, złoty medal FAI oraz plac w Moskwie, gdzie znajduje się 40-metrowy pomnik astronauty. Istnieje też hokejowy puchar im. Gagarina. W wielu miastach można spotkać ulice, aleje, place, szkoły, parki noszące imię Jurija Gagarina. Na jego cześć nazwano statek naukowo-badawczy "Kosmonauta Jurij Gagarin", a grupa muzyczna Underwood stworzyła piosenkę "Gagarin, ja pana kochałam".

CZYTAJ DALEJ

Rosjanie pamiętają o swoim bohaterze

W latach 60. wielu rodziców nadawało swoim dzieciom imię Jurij. W ZSRR z okazji 20. i 30. rocznicy lotu Gagarina wybito dwie pamiątkowe monety, a w roku 2001, dla upamiętnienia pierwszego lotu człowieka w kosmos, wyemitowano w Rosji serię czterech monet z podobizną Gagarina.

W tym samym roku zapoczątkowano tradycję obchodów rocznicy lotu Rosjanina, którą nazwano "Noc Jurija". Jej celem jest zainteresowanie i zainspirowanie ludzi eksploracją kosmosu.

Joanna Wałęga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy