Reklama

Reklama

I kto tu jest niepełnosprawny?

Denerwuje ich dzielenie na sprawnych i niepełnosprawnych. Nie potrzebują taryfy ulgowej ani użalania się nad sobą. Ciężko pracują, spełniając marzenia i obalając stereotypy. Dowodzą przy tym, że niepełnosprawność tkwi w dużej mierze w naszych głowach.

Często do osób niepełnosprawnych podchodzimy protekcjonalnie. Ja też wpadłem w sidła stereotypu, startując do swoich rozmówców z perspektywy osoby sprawnej i zdrowej, chwalącej ich działalność zawodową, jakby była czymś surrealistycznym. Szybko zostałem sprowadzony do parteru.

- Równie dobrze możesz mi pogratulować, że samodzielnie kroję chleb - śmieje się Tomasz Karcz, fryzjer i projektant. - Niepełnosprawność jest kwestią bardzo umowną, oceniamy ją na podstawie tego, co widzimy. Tymczasem większość z nas jest w jakimś stopniu niepełnosprawna: ma cukrzycę, astmę, nadwagę, chore stawy. Nigdy nie miałem większych problemów z tym, że nie mam dłoni. Prawdziwą niepełnosprawnością jest dla mnie zespół Polanda (zespół wad wrodzonych - przyp. red), po trzydziestce dał o sobie znać atakując mięśnie.

Reklama

Jasiek Mela: - Jakbym miał się podpisać na wizytówce, nie napisałbym: "Jasiek Mela. Niepełnosprawny". To tak, jakby ktoś się podpisał: "Tomek. Niski i gruby"... Przecież to w żaden sposób nas nie definiuje. Ale zdaję sobie sprawę, że dla wielu ludzi w Polsce moja niepełnosprawność jest istotna. Mało tego, trochę wykorzystuję fakt, że stałem się pewnego rodzaju symbolem możliwości osób niepełnosprawnych. Staram się pokazywać, że niepełnosprawni mogą zrobić więcej niż się wielu osobom, sprawnym i niepełnosprawnym, wydaje.

Czy niepełnosprawni mogą zrobić karierę...?

... pytam i znów dostaję po głowie.

- Oczywiście, że tak! A czym właściwie utalentowana osoba niepełnosprawna różni się od równie zdolnej pełnosprawnej? To nie ma znaczenia. Karierę w naszym kraju może zrobić każdy, kto ma na siebie pomysł - bez względu na to, czy, mówiąc obrazowo, ma nogę czy jej nie ma! Jedyną realną przeszkodą są wysokie podatki, skutecznie powstrzymujące przed założeniem własnej firmy nie tylko osoby niepełnosprawne - zaznacza wizażystka i blogerka Dominika Budzyńska.

Wioleta Więckowska, modelka, specjalistka ds. reklamy i PR: - Jest całkiem sporo osób niepełnosprawnych, które spełniają się zawodowo. Coraz więcej ludzi zaczyna to dostrzegać - chociażby organizatorzy konkursu Lady D, którego zostałam laureatką. To miłe, kiedy doceniają, że osoby z niepełnosprawnością, mimo wielu ograniczeń i trudności, starają się robić coś dobrego i nie poddają się, nie zamykają w swoich domach, tylko żyją normalnie.

Mniej optymistycznie wypowiada się Agnieszka Filipkowska, dyrektor ds. szkoleń Fundacji Lepszy Świat Dla Niepełnosprawnych. - Na cały kraj jest góra dziesięć osób niepełnosprawnych, o których można by powiedzieć, że zrobiły karierę zawodową w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Ogromną przeszkodą są zarówno bariery mentalne, jak i te czysto architektoniczne czy logistyczne.

- Czy to, co robię jest karierą? Prędzej pasją. Trafiają się ciekawe projekty, natomiast pracą tego nazwać nie mogę - mówi Sylwia Gajewska, modelka.

- Znajomi zauważyli, że fajnie wychodzę na zdjęciach. Założyłam konto na portalu dla modelek. Z czasem pojawiło się coraz więcej sesji zdjęciowych, zainteresowanie mediów, zaczęłam prowadzić bloga. Pomyślałam, że można pomóc innym, założyłam agencję dla niepełnosprawnych modelek. Odzew jest ogromny: zgłosiło się 70 kobiet i mężczyzn z całej Polski, kontaktują się ze mną także osoby z zagranicy.

AAA niepełnosprawną sprzątaczkę zatrudnię

Osoby, z którymi rozmawiałem, są przebojowe, mają sposób na życie i realizują się zawodowo - bez względu na mniejsze i większe ograniczenia związane z ich niepełnosprawnością. A jak wygląda rynek pracy dla ogółu niepełnosprawnych?

Alina Wojtowicz-Pomierna, zastępca dyrektora Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych: - Myślę, że kariery osób niepełnosprawnych wyglądają podobnie jak kariery osób sprawnych. Każda osoba niepełnosprawna, podobnie jak sprawna, sama decyduje o tym, co chce w życiu robić, jak spełniać się zawodowo i szuka takich możliwości, aby te plany realizować. Mówienie o karierach osób niepełnosprawnych jako o czymś odmiennym od życia zawodowego innych dorosłych osób chyba nie jest uzasadnione.

- Oferty pracy dla osób z niepełnosprawnością są w Polsce mało ambitne. Zazwyczaj to takie posady jak dozorca, sprzątaczka, ochroniarz. Bardzo wiele osób jest zatrudnianych w zakładach pracy chronionej. Dostają zwykle najniższą krajową, a i to nie zawsze. Niektórzy pracodawcy wykorzystują fakt zatrudnienia osób z niepełnosprawnością i żądają od pracownika zwrotu z wynagrodzenia za składki, co jest zwykłym przestępstwem - ocenia Agnieszka Harasim.

Na co dzień pracuje zdalnie, tworzy bazy danych i prowadzi fanpage poświęcony aktywizacji osób niepełnosprawnych.

- Znacznie lepiej, wg moich doświadczeń, przedstawia się sytuacja w korporacjach. Osoby z niepełnosprawnością są tam traktowane na równo z pełnosprawnymi. Przede wszystkim bierze się pod uwagę kwalifikacje pracownika, a nie korzyści, które można z niego czerpać. W korporacjach faktycznie można osiągnąć karierę zawodową, a niepełnosprawność nie jest żadną przeszkodą - dodaje Agnieszka Harasim.

Wioleta Więckowska: - Sytuacja na rynku pracy się poprawia, chociaż ciągle zdarzają się niemiłe niespodzianki, jak ogłoszenie o zatrudnieniu sprzątaczki ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Ktoś sobie wyobraża, że na wózku miałabym jeździć po budynku bez windy i myć okna?

- Jest jakiś błąd w budowaniu i funkcjonowaniu tego rynku. Pomimo ogromnych nakładów podejmowane działania wciąż są spóźnione, nieadekwatne i nieskuteczne. Fundamentalnym problemem są spóźnione indywidualne działania przygotowujące niepełnosprawną młodzież do możliwej aktywności zawodowej oraz uprzedzenia i bariery mentalne istniejące w obu światach - przypomina Aleksandra Włodarczyk, prezes Fundacji Hipoterapia z Krakowa.

- To są bariery zarówno osób zdrowych wobec niepełnosprawnych, jak i osób z niepełnosprawnościami wobec nich samych oraz otoczenia. Poza tym powszechne są także prozaiczne przeszkody - bariery transportowe czy brak odpowiednich asystentów - dodaje.

Jasiek Mela: - Nigdy nie szukałem pracy w Polsce, nie musiałem zderzać swoich plusów i minusów z wymogami rynku pracy. Od lat prowadzę swoją fundację, ale pracowałem wcześniej za granicą. Przez ileś wakacji z rzędu pracowałem fizycznie w Norwegii. Pukałem do drzwi obcych ludzi proponując siebie na pomocnika do różnego typu prac remontowych.

Jak reagowali? - Widziałem w ich oczach przerażenie wymieszane ze zdziwieniem. Stał przed nimi chłopak bez ręki, na szczęście długie spodnie zasłaniały protezę nogi, i proponował, że będzie malował dom. Przecież to niemożliwe!

- Pomagałem kiedyś przy rozbiórce starej chaty. Przez pierwsze trzy dni facet, który mnie zatrudnił, siedział w domu obok przy oknie i gapił się, co ja tam właściwie wyprawiam, w którym momencie się wywrócę albo upuszczę młotek. Kiedy zaskoczenie minęło, przekonał się, że dobrze wykonuję swoją robotę.

Sukces? Determinacja, determinacja...

Jillian Mercado to jedna z najsłynniejszych niepełnosprawnych modelek na świecie. Pytam, jak -  mimo problemów zdrowotnych i uzależnienia od wózka - udało jej się tak wiele osiągnąć?

- Mam w sobie wielkie pokłady determinacji. Kiedy założę sobie jakiś cel, ciężko pracuję, by go osiągnąć. Zawsze tak miałam, niezależnie od tego, czy chodziło o coś naprawdę ważnego czy drobnostkę. Do końca walczyłam o realizację swoich planów i marzeń. Nauczyłam się, że ciężka praca zawsze przynosi efekty - odpowiada.

W podobnym tonie wypowiada się Dominika Budzyńska. Jednak w uniwersalną receptę na sukces nie wierzy: - To osobista sprawa, chociaż są rzeczy, które pomagają: uśmiech, otwartość, szczerość, wsparcie otoczenia i determinacja. We mnie determinacja jest wielka. Dzięki niej osiągnęłam dotychczas w życiu wszystko to, o czym marzyłam.

- Dystans do siebie, otwartość, determinacja. I wiara we własną wartość, bo jej brak często blokuje ludzi niepełnosprawnych, boją się opinii społeczeństwa. Ja tym dystansem wszystko pokonałam - potwierdza Sylwia Gajewska.

Agnieszka Filipkowska: - Jestem uparta, zawzięta i przebojowa. W naszej kulturze te cechy wciąż są pojmowane jako negatywne. Nic bardziej mylnego!

- Jak człowiek ma osiągnąć sukces, potrzebne mu są cechy niezależne od sprawności czy niepełnosprawności. Staram się traktować siebie jako osobę na równi z innymi: chcę mieć takie same szanse, ale też żeby tyle samo ode mnie wymagano - zaznacza Jasiek Mela.

Świat nie kończy się na lalkach z photoshopa

Trudniejszą walkę niż tylko z własnymi słabościami niepełnosprawni niejednokrotnie toczą ze stereotypami i brakiem zrozumienia ze strony otoczenia.

Aleksandra Włodarczyk: - Najgorsze jest twierdzenie, że osoby z niepełnosprawnościami mają mniejsze czy ograniczone potrzeby. Powątpiewa się w poziom umiejętności czy inteligencję nawet wykształconych osób niepełnosprawnych. Często nie traktuje się ich poważnie, mówi do nich jak do dzieci, bez względu na rodzaj niepełnosprawności. Nagminnie ignoruje się osoby niepełnosprawne, zwracając się w ich sprawach do osób towarzyszących, a nie bezpośrednio do zainteresowanych.

- Najbardziej nie podoba mi się stwierdzenie, że osoby z niepełnosprawnościami są roszczeniowe, bardzo staram się ten stereotyp zmienić - mówi Izabela Sopalska, autorka bloga "Kulawa Warszawa", piętnującego stołeczne bariery architektoniczne dla niepełnosprawnych.

- Przestrzeń publiczna powinna być dostępna dla każdego, publiczne pieniądze powinny być wydawane na rzeczy i miejsca ogólnodostępne. Nie żądam czegoś tylko dlatego, że jestem na wózku. Staram się zmieniać przestrzeń wokół siebie tak, żeby każdy czuł się w niej dobrze - podkreśla.

Jasiek Mela ze stereotypami zetknął się w show-biznesie: - Uczestnicząc w "Tańcu z gwiazdami" miałem wrażenie, że wielu ludzi drażni, że osoba niepełnosprawna bierze udział w takim programie. Media często informacje o niepełnosprawnych traktują jako rodzaj rachunku sumienia. "Witamy was wśród nas - zdrowych i sprawnych - fajnie, że jesteście, tam sobie z boku usiądźcie, a teraz wracamy do naszych spraw" - słyszymy.

- Absurdalne podejście tylko pogłębia stereotypy. Mój występ w programie wywołał falę sprzeciwu i gorące dyskusje. To tylko pokazało, że warto było wziąć w nim udział - dodaje.

Sylwia Gajewska: - Chciałabym, żeby firmy z branży modowej szerzej otworzyły się na osoby niepełnosprawne i zaczęły traktować nas poważnie. Wielu ludzi uważa, że to tylko chwyt marketingowy. Chcą szokować, zaskakiwać, dlatego nas zatrudniają, a my jesteśmy tylko chwilowym trendem. Tyle że świat nie kończy się na lalkach z photoshopa.

Alergiczna reakcja na pomoc

Uprzedzenia i nieporozumienia dotyczą dwóch stron. - Problem w tym, że niepełnosprawni z jednej strony chcą być traktowani normalnie, a z drugiej wkurzają się, jak nie dostają zniżek - uważa Dominika Budzyńska.

- Odcinam się od tego. Nie urażam się, jeżeli zamiast "niepełnosprawna", ktoś powie o mnie inaczej. Nie urażam się, jeśli usłyszę, że człowiek bez nóg nadaje się do pracy w chłodni, bo sobie ich nie odmrozi. Nie urażam się też, jak ktoś powie, że moje blond włosy wyglądają plastikowo, a usta są zbyt czerwone. Ludzie mają skłonność do komentowania i oceniania wszystkiego: od włosów po makijaż, buty, nasze pasje, zawód, mieszkanie czy sytuację finansową. A przecież kompletnie nas nie znają - dodaje.

Tomasz Karcz: - Raz na jakiś czas ktoś z nieświadomości i braku obycia z osobami niepełnosprawnymi próbuje mi w jakichś surrealistycznych okolicznościach pomagać.

- Nie traktuję tego w kategoriach problemu, chociaż moje niepełnosprawne koleżanki często alergicznie reagują na pomoc: "Za kogo ty się masz, że będziesz pchać mój wózek?" - irytują się. Widzę, że to niepełnosprawnym często siada na ego, czują się poniżeni, gdy ktoś im pomaga. Ja wręcz przeciwnie, lepiej bym się poczuł, gdyby ludzie bardziej wokół mnie skakali.

- Wśród osób niepełnosprawnych jest głośna grupa, która stara się dostosować świat do siebie, a ja zawsze wychodziłem z założenia, że sensowniej jest, kiedy sam się do tego świata dostosuję - mówi Jasiek Mela.

Kiedy ciotka Tomasza Karcza straciła rękę, stało się to jej sposobem na życie. - Nic nie mogła zrobić, przecież nie ma ręki. Na szczęście pojawiłem się ja i zacząłem jej wizję świata burzyć. Jak nie możesz czegoś zrobić, skoro ja mogę?

"Nigdy nie będę strzelał z łuku"

- Jakbym zmotywował osoby niepełnosprawne? Nie znam się kompletnie na teorii motywacji, tylko pokazuję, że można. Chcecie? Zróbcie tak samo. Wolicie się użalać nad sobą? Proszę bardzo - podkreśla Jasiek Mela.

Podobnego zdania jest Tomasz Karcz: - Rzeczywiście, lepiej nie pouczać, tylko pokazywać. Strasznie jesteśmy dzisiaj skażeni niechęcią do przyjmowania krytyki, jednocześnie tak bardzo potrzebujemy akceptacji. To nie czas na kazania. Widzę po najbliższym otoczeniu, jacy jesteśmy delikatni.

- Każdy będzie miał chwile zwątpienia, bo życie nie jest fair, rzuca nam pod nogi wiele przeszkód i ograniczeń. Wiem coś o tym. Bardzo ciężko pracowałam na swój sukces, jeszcze wiele pracy przede mną. Wierzę, że można wiele osiągnąć, kiedy spojrzy się na świat z optymizmem i będzie niestrudzenie dążyć do celu - dodaje Jillian Mercado.

O większy optymizm apeluje też Jasiek Mela:

- Przywykliśmy, zwłaszcza środowiska osób niepełnosprawnych, narzekać, że renty niskie, odszkodowań nie ma, ludzie tacy nietolerancyjni. Jak ktoś wychodzi z założenia, że jest źle i niedobrze, to zawsze będzie źle i niedobrze. Renty nigdy nie będą wysokie, nigdy wszyscy wokół nie staną się otwarci. Też mógłbym narzekać, że nigdy nie będę strzelał z łuku, bo jedną ręką się nie da. Mogę siąść i płakać albo odpuścić sobie ten łuk i szukać spełnienia gdzie indziej...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne