Reklama

Reklama

EmiLove serduszko leci na operację do USA!

Pamiętacie 5-letniego Emila i jego bardzo chore serduszko? Dzięki pomocy dobrych ludzi - w tym wielu czytelników Interii - udało się osiągnąć pierwszy z celów. Wyznaczono termin operacji u prof. Hanleya w Stanach Zjednoczonych. To ogromny sukces! I sygnał do pełnej mobilizacji.

Do ustalenia terminu przyjęcia potrzeba było 800 tys. dolarów. Te pieniądze udało się uzbierać. "Dzięki wam moje leczenie w USA zaczyna się w czerwcu" - mówi na opublikowanym na stronie siepomaga.pl filmie uradowany Emil i przesyła całuski.

Reklama

Ten uśmiechnięty chłopiec - Emil Koryczan - jest bardzo poważnie chory. Zdiagnozowano u niego wrodzoną wadę serca pod postacią tetralogii Fallota z zarośnięciem zastawki tętnicy płucnej oraz połączeniami systemowo-płucnymi i skrajną hipoplazję tętnic płucnych.

Historię Emila i jego dzielnych rodziców opisaliśmy tutaj

Przez lata żaden z lekarzy nie chciał podjąć się zoperowania chłopca. Szansa pojawiła się dopiero na początku grudnia ubiegłego roku.

Jeden z ośrodków w Stanach Zjednoczonych zdecydował się podjąć operacji, która może uratować życie chłopca. Ogromna radość rodziców szybko zamieniła się w obawę - skąd weźmiemy pieniądze?

Dzięki pomocy ludzi o wielkim sercu udało się zebrać już niemal 4,5 mln zł. To ogromny sukces! Dzięki temu można było umówić termin operacji z USA.

Nie czas jednak, by spoczywać na laurach. Potrzeba jeszcze ponad  2,8 mln zł. Pieniądze trzeba zebrać do 15 czerwca 2016 roku.

Jeśli chcesz - pomóż! Zbiórkę na pomoc Emilowi Koryczanowi można wesprzeć TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje