Reklama

Reklama

​Egzekucja odwołana, poszło o iloraz inteligencji mordercy

Sąd apelacyjny w Teksasie (USA) wstrzymał dzisiaj egzekucję mordercy. Mężczyzna miał być pierwszym skazanym, na którym miała zostać przeprowadzona egzekucja, od momentu skandalu w stanie Oklahoma, kiedy to błędnie podano mieszankę śmiertelnych substancji i skazaniec musiał umierać w męczarniach przez 40 minut. O sprawie pisze AFP.

Na kilka godzin przed egzekucją Roberta Jamesa Campbella sąd orzekł, że należy ponownie wydać ocenę odnośnie stanu zdrowia skazanego. Pojawiły się podejrzenia, że może on być niepełnosprawny intelektualnie.

Campbell został skazany w 1991 roku za morderstwo Alexandry Rendon. Z akt sprawy wynika, że Cambpell wspólnie ze swoim przyjacielem porwali Rendon  ze stacji benzynowej, aby później, na uboczu drogi, strzelić jej w plecy.

Reklama

41-latek miał zostać zabity dziś poprzez wstrzyknięcie mieszanki śmiertelnych substancji. Okazało się jednak, że lekarz orzekł u mężczyzny łagodne upośledzenie umysłowe, a prawo w USA zabrania wykonywania kary śmierci na takich osobach. Campbell ma IQ 69, a egzekucje można wykonywać na skazanych z ilorazem inteligencji od 70. 

Sąd podjął decyzję o zawieszeniu wykonania egzekucji do czasu, aż mężczyzna nie przejdzie ponownych badań.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje