Reklama

Reklama

Dzień Kobiet w Korei Płn., czyli hipokryzja Kim Dzong Una

W Korei Północnej świętowano wczoraj Dzień Kobiet. Z tej okazji Kim Dzong Un przekazał prezenty dla kobiet... za pośrednictwem ich mężów. O sprawie pisze "The Independent".

Z relacji uciekinierek z kraju pod rządami Kim Dzong Una jasno wynika, że w Korei Północnej prawa kobiet nie są szanowane. Nie mają one dostępu do edukacji seksualnej, są poddawane przymusowej aborcji, a w wojsku są zmuszane do świadczenia usług seksualnych dla wyższych rangą mężczyzn.

Tymczasem - według oficjalnego przesłania płynącego z Korei Północnej - "północnokoreański ruch kobiet pod dowództwem Kim Dzong Una rozwija się teraz lepiej niż kiedykolwiek", oczywiście pod nadzorem "wspaniałych i mądrych mężczyzn".

Podczas wczorajszej wizyty w bazie lotniczej Kim Dzong Un nie spotkał się z żadną kobietą, jednak poprosił dowódców, aby przekazali swoim żonom... "dary żywności i kosmetyków".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy