Reklama

Reklama

Duda: Nie ma przyszłości bez solidarności

- Chciałem podziękować i pogratulować. Pogratulować 35-lecia Solidarności i zwycięstwa, które Solidarność osiągnęła w ciągu kilkunastu lat swojego istnienia. Zwycięstwa nad komunizmem - rozpoczął swoje wystąpienie prezydent Andrzej Duda.

- To inni poszli za Solidarnością. Trzeba to jasno powiedzieć. Jakiej to wymagało odwagi! - mówił prezydent.

Reklama

- To dla mnie niezwykle wzruszające. "Nie mam dzisiaj czasu dla ciebie, nie widziała cię dawno matka. Musisz trochę dorosnąć, opowiemy ci o tych przypadkach" - cytował słowa piosenki prezydent.

Duda wspominał również papieża Jana Pawła II, kapelanów Solidarności, księdza Jancarza, księdza Popiełuszkę, a także prymasów - Wyszyńskiego i Glempa. Dziękował również kapłanom, którzy "po prostu za Solidarnością stali".

- Dzisiaj jest Solidarność, ale my potrzebujemy nie tylko związku, ale tej wielkiej idei, której nie da się podzielić i zniszczyć - mówił.

Mówiąc o "wielkiej idei", prezydent podkreślił, że miał na myśli Polskę.

- Nie ma przyszłości bez solidarności - bez tej idei, bez jej wizji, bez istoty - zakończył Duda.

Wcześniej prezydent uczestniczył w Gdańsku we mszy św. w Bazylice św. Brygidy, złożył kwiaty przed bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej oraz zwiedził Europejskie Centrum Solidarności.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje