Reklama

Reklama

​Co czeka Sojusz Lewicy Demokratycznej?

Sojusz Lewicy Demokratycznej stanął w obliczu zmian. 23 stycznia nowym liderem partii został Włodzimierz Czarzasty. Zastąpił na tym stanowisku Leszka Millera. Nie wszystkim działaczom partii to się spodobało - kilkudziesięciu zwróciło już swoje partyjne legitymacje. Dodatkowo wczoraj okazało się, że z funkcji rzecznika partii zrezygnował Dariusz Joński. Co przyczyniło się do tej decyzji? W jakich barwach rysuje się teraz przyszłość SLD? Czy na lewicy szykuje się teraz prawdziwe trzęsienie ziemi? Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z Interią apeluje do mediów, aby nie skupiały się na tych osobach, które z partii odeszły, a na tych, które pozostały. - Ja nie znam tych, którzy odeszli - dodał.

Dziś Włodzimierz Czarzasty ogłosił, kto zastąpi Dariusza Jońskiego. Ma to być Anna Maria Żukowska, dotychczasowa rzeczniczka SLD na Mazowszu, która współpracowała już z Czarzastym. Żukowska była także rzeczniczką sztabu w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. 

-  SLD chce oprzeć swoją działalność w dużej części na samorządach. W marcu konwencja samorządowa SLD - zapowiadała podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej Karolina Pawliczak, jedna z nowo wybranych wiceprzewodniczących Sojuszu. 



Zmiany, zmiany, zmiany

O potrzebie zmian w SLD mówiło się jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi. To wówczas powstała koalicja Zjednoczonej Lewicy, która miała politykom dać "świeży start" i pewne miejsce w Sejmie. Jednak po raz pierwszy po 1989 roku lewicowa partia nie dostała się do parlamentu. Winą za tę porażkę obarczano Leszka Millera, dotychczasowego lidera partii. Ten zapowiedział  z kolei, że nie ma już zamiaru szefować SLD i uczynił to właściwie już po wyborach prezydenckich, w których kandydatka partii Magdalena Ogórek poniosła druzgocącą porażkę.

Reklama

Seria tych zdarzeń doprowadziła do wyborów szefa partii, które z wynikiem 428 do 305 głosów zwyciężył Włodzimierz Czarzasty, pokonując Jerzego Wenderlicha.

- Myślę, że w SLD mija naturalny czas charakterystyczny dla każdej partii politycznej po przegranej wyborczej. A dodatkowo w Sojuszu był on spotęgowany nie wejściem, po raz pierwszy w historii, polskiej lewicy do Sejmu. Partia zakończyła swój proces wyborczy i wyłoniła nowe władze - mówi w rozmowie z Interią Tomasz Kalita prezes Centrum im. Ignacego Daszyńskiego, socjaldemokratycznego think-thanku.

Kongres na tym samym posiedzeniu zdecydował, że SLD będzie miało 11 wiceprzewodniczących. Zostali nimi m.in.: Krzysztof Gawkowski, Jerzy Wenderlich, Bogusław Liberadzki, Marek Balt, Andrzej Szejna, Wincenty Elsner, Zbyszek Zaborowski, Karolina Pawliczak i Tomasz Trela. 

Zaledwie kilka dni po tym, jak nowe władze partii zostały wybrane, pojawiły się pierwsze zgrzyty, a kilkudziesięciu działaczy oddało swoje legitymacje partyjne. O czym świadczy to zjawisko? - Nie mamy do czynienia z jakimś lawinowym odejściem członków z partii. Odchodzą samorządowcy, którzy uznali, że ich większe szanse wyborcze są poza strukturami partyjnymi. Taki jest charakter wyborów samorządowych - wyjaśnia w rozmowie z Interią Tomasz Kalita.

Wczoraj o rezygnacji ze stanowiska poinformował także Dariusz Joński, dotychczasowy rzecznik SLD. Spekulacji po jego rezygnacji było wiele. Jedni wyjaśniali, że jego kadencja dobiegła końca, inni, że nie po drodze mu z Czarzastym.  - Uważam, że nowy przewodniczący ma prawo dobrać sobie współpracowników z osób wywodzących się z jego najbliższego otoczenia. Stąd moja decyzja - wyjaśnił krótko w rozmowie z Interią Joński.

Były już rzecznik partii nadal jednak pozostaje szefem struktur SLD w Łodzi.

"Czarzasty to twardy zawodnik"

Jak kształtują się losy SLD, któremu teraz będzie przewodniczył Włodzimierz Czarzasty? - Myślę, że jest on sprawnym organizatorem i twardym zawodnikiem. Uważam też, że i PO i SLD dokonały wyboru "zawodników na ciężkie czasy". Musimy pamiętać, że Czarzasty przez lata był liderem Stowarzyszenia Ordynacka, tworzył je i jemu przewodził - przypomina Kalita.

Na pytanie, jaką drogę SLD powinno obrać pod kierownictwem Czarzastego, aby ponownie zaskarbić sobie zaufanie wyborców Dariusz Joński odpowiada z kolei lakonicznie: "Mam nadzieję, ze Włodzimierz Czarzasty przedstawi swoją koncepcję działania, która pozwoli na odzyskanie sympatii wyborców".

Nowa partia?

Nieoficjalnie na 20 lutego jest zaplanowane spotkanie lewicowych samorządowców niezadowolonych ze zmian w SLD. Osoby te na czele zupełnie nowego ugrupowania widziałyby Barbarę Nowacką. Czy nowe ugrupowanie może być konkurencją dla SLD pod przewodnictwem Czarzastego? 

- Myślę, że lewica jest skazana na jakąś współpracę i kooperację. Wydaje mi się, że czeka nas teraz bardziej czas konsolidacji niż rywalizacji - ocenia w rozmowie z Interią Tomasz Kalita. 


Reklama

Reklama

Reklama