Reklama

Reklama

Australia zamyka plaże w związku z atakami rekinów

W Australii doszło do tragicznego wypadku. Zginął japoński surfer, któremu rekin odgryzł nogi. O sprawie informuje AFP.

Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, 41-latek został zaatakowany w pobliżu popularnej plaży Shelly.

Reklama

Grupa surferów wyciągnęła mężczyznę z wody i udzieliła mu pierwszej pomocy, jednak nie udało się go uratować.

Z relacji świadków wynika, że rekin pojawił się nagle wśród pływających niedaleko brzegu osób.

Zdaniem ratowników mężczyznę zaatakował żarłacz biały - tzw. ludojad. Podkreślają, że tylko ten gatunek rekina mógł tak okaleczyć mężczyznę siedzącego na desce.

Dzień wcześniej w tym samym miejscu inny surfer został zaatakowany przez rekina.

Pobliskie plaże zostały zamknięte w związku z ostatnimi wypadkami.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje