Reklama

Reklama

Afera ws. chłopca. Babcia podrzuciła go do okna życia

W ubiegłą sobotę tuż po godzinie 19 do okna życia w domu sióstr elżbietanek w Toruniu ktoś podrzucił małego chłopca. Siostry zgodnie z procedurą powiadomiły lekarza i ośrodek adopcyjny. Sprawa okazuje się jednak być bardziej skomplikowana, ponieważ dziecko podrzuciła babcia chłopca i zrobiła to bez wiedzy jego matki. Historię opisuje pomorska.pl.

Podrzucony chłopczyk wyglądał na zadbane dziecko, pieluszkę miał suchą, był schludnie i ciepło ubrany. Z relacji siostry elżbietanki wynika, że był zdrowy. 

Reklama

Babcia dziecka miała podrzucić je do okna życia, bo uważała, że maluch nie ma w domu odpowiedniej opieki. Teraz matka chce odzyskać syna, ale nie jest to takie proste. Pozostawienie dziecka w oknie życie rozpoczyna całą procedurę. Maluch musiał więc trafić do rodzinnego domu dziecka.

- Tam pozostanie do czasu wydania decyzji przez sąd rodzinny - mówi Wioletta Dąbrowska, oficer prasowa toruńskiej policji. 

Całą historię opisuje pomorska.pl.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje