Reklama

Reklama

26.11.2015: Fakty dnia

Prezentujemy wieczorne zestawienie najważniejszych wydarzeń dnia w kraju i na świecie.

Nocne głosowanie ws. sędziów TK

W nocy ze środy na czwartek Sejm przyjął uchwały stwierdzające "brak mocy prawnej" wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm poprzedniej kadencji. W każdym z pięciu głosowań uchwały zostały przegłosowane dużą przewagą głosów przez posłów PiS oraz klubu Kukiz'15. (Kliknij!)

W głosowaniu nie wzięli udziału posłowie Platformy Obywatelskiej. Politycy tej partii w geście protestu podczas debaty opuścili sejmową salę. PO przekonywała, że anulowanie wyboru sędziów Trybunału jest złamaniem zasad prawnych i oszukiwaniem wyborców.

Reklama

Ryszard Terlecki z PiS po posiedzeniu Konwentu Seniorów poinformował, że Sejm ma zająć się wyborem pięciu sędziów TK na kolejnym posiedzeniu, które odbędzie się 2-3 grudnia.    

Konflikt ws. sędziów TK ma swój początek w czerwcu bieżącego roku. Uchwalona wtedy ustawa o Trybunale Konstytucyjnym dała posłom PO możliwość wyboru pięciu nowych sędziów TK, których kadencje kończyły się w tym roku (6 listopada skończyła się kadencja trojga sędziów Trybunału, a 2 i 8 grudnia kończy się dwojga następnych). Prezydent dotychczas nie zaprzysiągł trzech nowych sędziów, bez czego nie mogą orzekać.

8 października Sejm wybrał pięciu sędziów w ich miejsce. Według PO, chodziło o zapobieżenie sytuacji, w której nowy parlament mógłby nie zdążyć z wyborem nowych sędziów i kadencje straciłyby ciągłość. Przeciw kandydatom głosował cały klub PiS, który wybór nazwał "psuciem państwa". Według PiS, Platforma wykorzystała tu zmiany w ustawie o TK, które są niekonstytucyjne.

Nocne głosowanie spowodowało lawinę komentarzy i protestów. Więcej informacji znajdziesz pod linkami:

Opozycja sprzeciwia się decyzji PiS

Prezydent komentuje decyzję Sejmu ws. sędziów TK

Komentarze posłów PiS i PO

Zandberg zwołał konferencję przed Sejmem. Spisała go policja

Kosiniak-Kamysz i Petru razem przeciw rządom PiS. Apel do PO

Schetyna: To krok do państwa totalitarnego

Następstwa zestrzelenia Su-24: Rosja zawiesza współpracę z Turcją

Jak poinformowało ministerstwo obrony w Moskwie, zawieszono wszystkie formy współpracy, w tym "gorącą linię", która miała zapobiec incydentom z udziałem rosyjskich i tureckich samolotów nad Syrią. Z Turcji odwołano też przedstawiciela rosyjskiej floty, który miał koordynować działania okrętów obu państw na Morzu Czarnym.

We wtorek rano tureckie myśliwce F-16 zestrzeliły przy granicy z Syrią rosyjski samolot wojskowy. Władze w Ankarze podały, że 10-krotnie go ostrzegano, iż narusza przestrzeń powietrzną Turcji.

Rosja utrzymuje, że maszyna nie opuściła przestrzeni Syrii. Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że zestrzelenie rosyjskiego bombowca w Syrii wykracza poza ramy walki z terroryzmem. Według niego to "cios zadany Rosji w plecy przez popleczników terroryzmu". 

Więcej informacji i komentarzy znajdziesz w RAPORCIE SPECJALNYM: TURCJA ZESTRZELIŁA ROSYJSKI BOMBOWIEC

Sprawa Tomasza Arabskiego

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej poinformował, że kadencja ambasadora RP w Madrycie Tomasza Arabskiego została skrócona.

Tomasz Arabski objął placówkę w Madrycie w 2013 roku. Wcześniej był szefem kancelarii premiera u Donalda Tuska.

Politycy PiS oskarżają Arabskiego o przyczynienie się do katastrofy smoleńskiej. "Jest powszechne oczekiwanie, by ktoś taki jak Tomasz Arabski nie był dłużej ambasadorem Rzeczypospolitej. Jego postępowanie w sprawie wizyty w Smoleńsku i po katastrofie całkowicie go dyskwalifikuje" - mówił minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski na początku listopada. 

Taka decyzja wywołała burzę.

Skrócenie kadencji ambasadora w Madrycie Tomasza Arabskiego to, w ocenie szefa klubu PO Sławomira Neumanna "czysta zemsta polityczna". Lider Nowoczesnej Ryszard Petru nie zgadza się z szefem MSZ, że kwestia polskich ambasadorów jest tylko wewnętrzną sprawą resortu. Więcej TUTAJ.

Wojna z terroryzmem. Prace nad "wielką koalicją"

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w czwartek po rozmowach w Moskwie z prezydentem Francji Francois Hollande'em, że Rosja jest otwarta na bliższe współdziałanie i z Francją i z koalicją kierowaną przez USA w wyborze celów Państwa Islamskiego w Syrii. (Kliknij!)

Hollande wezwał do ściślejszej antyterrorystycznej współpracy i wysiłków na rzecz politycznego rozwiązania w Syrii. "Jestem w Moskwie, żeby zobaczyć, w jaki sposób możemy działać razem i skoordynować działania, abyśmy mogli uderzyć w to ugrupowanie terrorystyczne, ale także znaleźć rozwiązanie na rzecz pokoju" - mówił.

Francja zintensyfikowała swoje działania przeciw terrorystom na terenie Syrii po krwawych atakach, jakie miały miejsce 13 listopada w stolicy kraju. Przyznało się do nich Państwo Islamskie. Szczegóły znajdziecie w RAPORCIE SPECJALNYM: ZAMACHY W PARYŻU.

Informacje i komentarze związane z Państwem Islamskim zbieramy dla Was w RAPORCIE SPECJALNYM: WOJNA Z ISIS



Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy