Reklama

Reklama

13-miesięczne dziecko przeżyło katastrofę samolotu

13-miesięczna dziewczynka i dorosły mężczyzna to jedyne osoby, które przeżyły katastrofę samolotu, w której zginęło 37 osób. Maszyna rozbiła się w chwilę po starcie z stolicy Sudanu Południowego. O sprawie donosi "The Guardian".

Telewizyjna prezenterka Achol Deng,  która była na miejscu tragedii jako jedna z pierwszych, powiedziała, że zobaczyła tam mężczyznę, który tulił w swoich ramionach dziecko, leżąc na ziemi. Oboje byli ranni. Mężczyzna miał poranioną głowę, ramiona i nogi. Dziewczynka miała ranę na czole i złamaną nogę. 

Reklama

Po tym, jak mężczyzna odzyskał przytomność, przyznał, że użył swojego ciała, aby uchronić dziecko przed skutkami katastrofy. 

13-miesięczna dziewczynka ma na imię Nyalou. Wraz z dzieckiem na pokładzie samolotu była matka i starsza siostra. Obie zginęły. 

Wiadomo już, że przyczyną katastrofy samolotu była awaria techniczna. Na jaw wyszło także, że rosyjski An-12 nie był przystosowany do przewożenia ludzi, a służył do transportu ładunków humanitarnych. Radziecki samolot Antonow był zarejestrowany w Tadżykistanie i należał do Allied Services Limited - powiedział rzecznik prezydenta Południowego Sudanu.

Samolot rozbił się w pobliżu Nilu wkrótce po starcie. Minister transportu Kuong Danhier Gatluak poinformował, że w wyniku katastrofy życie straciło 37 osób. 

KK


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama