<div><ul><li><b>Data założenia: </b>14.10.1942 r.</li><li><b>Data zakończenia działalności: </b>1956 r.</li><li><b>Państwo: </b><a href="https://wydarzenia.interia.pl/tematy-ukraina,gsbi,3144">Ukraina</a></li></ul><div><h2>UPA - historia powstania</h2></div><div>Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała formalnie <b>14 października 1942 r., </b>choć jej korzenie sięgają wcześniejszych ukraińskich oddziałów nacjonalistycznych działających na terenach Wołynia i Polesia.</div><div><br /></div><div>W 1943 r. banderowcy przejęli nazwę <b>UPA </b>od wcześniejszych formacji związanych z <b>Tarasem Borowcem</b>. Organizacja rozrastała się w czasie drugiej wojny światowej, prowadząc działania partyzanckie przeciwko Związkowi Radzieckiemu, Niemcom oraz polskiemu podziemiu.</div><div><br /></div><div>Po 1944 r., wraz z wycofywaniem się wojsk niemieckich, UPA kontynuowała walkę <b>głównie przeciwko Rosjanom</b>. Jej działalność zbrojna trwała do końca lat 40., a pojedyncze oddziały funkcjonowały nawet do połowy lat 50. XX wieku.</div><div><h2>UPA - organizacja i struktura</h2></div><div>Struktura UPA była <b>zdecentralizowana </b>i <b>dostosowana do warunków walki partyzanckiej</b>. Organizacja była podzielona na regiony operacyjne, obejmujące m.in. zachodnią, północną i południową część Ukrainy.</div><div><br /></div><div>Na czele dowództwa UPA stał sztab główny, którym kierowali m.in. <b>Dmytro Kłaczkiwski </b>oraz <b>Roman Szuchewycz</b>. </div><div><div>Jednostki wojskowe miały różną wielkość - od kilkuosobowych oddziałów po większe formacje liczące kilkuset żołnierzy. UPA korzystała z zaplecza organizacyjnego OUN-B, a wielu dowódców pełniło jednocześnie funkcje <b>polityczne </b>i <b>wojskowe</b>.</div><div><h2>UPA - zbrodnia wołyńska</h2></div><div>Jednym z najbardziej kontrowersyjnych i tragicznych aspektów działalności UPA była tzw. <b>zbrodnia wołyńska</b>. W latach 1943-1944 oddziały UPA przeprowadziły <b>masowe akcje przeciwko polskiej ludności cywilnej </b>na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.</div><div><br /></div><div>Działania te obejmowały mordy oraz wypędzenia ludności, a ich celem było <b>usunięcie Polaków z tych terenów</b>. Szacuje się, że ofiarą tych wydarzeń padło <b>od 60 do nawet 100 tys. polskich cywilów</b>. W Polsce wydarzenia te są uznawane za ludobójstwo.</div><div><h2>UPA - współcześnie</h2></div><div>Ocena działalności UPA pozostaje do dziś przedmiotem sporów i różnic interpretacyjnych. Na Ukrainie część społeczeństwa postrzega jej członków jako <b>bohaterów walki o niepodległość</b>, szczególnie w kontekście oporu przeciwko Związkowi Radzieckiemu. W 2019 r. weterani UPA otrzymali oficjalny <b>status kombatantów</b>.</div><div><br /></div><div>Z kolei w Polsce pamięć o zbrodniach na ludności cywilnej sprawia, że organizacja ta jest <b>oceniana jednoznacznie negatywnie</b>.</div><div><h2>UPA - decyzja Wołodymyra Zełeńskiego i odebrany Order Orła Białego</h2></div><div>W 2026 r. doszło do napięcia w relacjach polsko-ukraińskich w związku z odwołaniami do UPA. Prezydent <a href="https://wydarzenia.interia.pl/tematy-karol-nawrocki,gsbi,5330"><b>Karol Nawrocki</b></a> poinformował o <b>odebraniu <a href="https://wydarzenia.interia.pl/tematy-order-orla-bialego,gsbi,4449">Orderu Orła Białego</a> </b>prezydentowi Ukrainy <a href="https://wydarzenia.interia.pl/tematy-wolodymyr-zelenski,gsbi,11"><b>Wołodymyrowi Zełenskiemu</b></a>. <a href="https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-prezydent-zdecydowal-ws-orderu-orla-bialego-zelenskiego,nId,23502507"><b>Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego</b></a> była reakcją na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA", co polska strona uznała za działanie "<b>oburzające</b>" <b>i godzące w pamięć ofiar</b>.</div><div><br /></div><div>Karol Nawrocki podkreślił, że <a href="https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-prog-bolu-zostal-przekroczony-prezydent-o-decyzji-ws-orderu,nId,23502647"><b>pamięć historyczna i szacunek dla ofiar są obowiązkiem państwa, a kwestia ta wykracza poza sprawy wewnętrzne Ukrainy</b></a>. W odpowiedzi Wołodymyr Zełenski poinformował 20 czerwca 2026 r., że <b>odesłał odznaczenie do <a href="https://wydarzenia.interia.pl/tematy-polska,gsbi,2628">Polski</a></b>, deklarując jednocześnie gotowość do dalszego dialogu i unikania sprzecznych interpretacji trudnych wydarzeń historycznych.</div><div><br /></div><div>Sprawa wywołała także reakcje na polskiej scenie politycznej - premier <a href="https://wydarzenia.interia.pl/tematy-donald-tusk,gsbi,2"><b>Donald Tusk</b></a> ocenił, że eskalacja sporu może <b><a href="https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-tusk-wprost-o-relacjach-z-ukraina-strategiczny-blad,nId,23502931">osłabiać współpracę obu państw</a> </b>i przynosić korzyści przeciwnikom ich sojuszu.</div></div></div>