Reklama

Reklama

"Zapomniał" oddać to, co wypożyczył

Zanikami pamięci tłumaczył w czwartek policjantom z Suchedniowa (Świętokrzyskie) 55-letni mężczyzna powód, dla którego nie zwrócił w terminie dwóch wypożyczonych przyczep towarowych. Jedną z nich wypożyczył na trzy dni... w maju tego roku.

Suchedniowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że na bazarze w pobliskiej Kamionce mężczyzna handluje roślinami wprost z przetrzymywanej przyczepy.

Reklama

Mieszkaniec województwa lubelskiego przyznał, że wypożyczył przyczepę w maju w Radomiu na trzy dni. Parkował ją u znajomego w gminie Suchedniów, na którego posesji policjanci znaleźli kolejną przyczepę. Okazało się, że była wypożyczona także na krótki okres w styczniu, w Lublinie.

Mężczyzna tłumaczył, że nie zwracał przyczep, bo nie miał pieniędzy na zapłacenie za ich wynajem. Dodał, że ma zaniki pamięci i często nie pamięta o takich sprawach. 55-latkowi za przywłaszczenie grozi do pięciu lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje