Reklama

Reklama

Z bagażnika zwisały nogi. Policjanci osłupieli

Otwarty bagażnik, w nim lodówka, a obok mężczyzna. Taki obrazek zobaczyli policjanci w Skarżysku-Kamiennej (woj. świętokrzyskie). Pasażer tłumaczył, że chciał dodatkowo "asekurować" transport.

Jarosław Gwóźdź, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej poinformował, że do zatrzymania doszło w poniedziałek 12 października. Funkcjonariusze prowadzili kontrole samochodów ciężarowych i dostawczych. Zwracali uwagę na przewożone towary i materiały niebezpieczne. 

Reklama

- Policjanci nie kryli zdumienia, kiedy na ulicy Niepodległości zauważyli volkswagena golfa, jadącego z podniesioną klapą bagażnika. Z przestrzeni ładunkowej wystawała lodówka, a obok niej siedział mężczyzna, którego nogi zwisały ku jezdni. Co ciekawe, miejsce obok kierowcy było wolne, a przewożona lodówka była zabezpieczona przed wypadnięciem - powiedział Gwóźdź.

Mandat dla kierowcy

Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą siedział 64-letni mieszkaniec Skarżyska. Pasażer podróżujący w bagażniku tłumaczył, że chciał dodatkowo "asekurować" transport.

Za kierowanie pojazdem w sposób stwarzający zagrożenie dla osób przewożonych w aucie kierowca golfa został ukarany mandatem 200 złotych. - Pasażer zajął miejsce na wygodnym fotelu, na którym mógł bezpiecznie kontynuować podróż - dodał funkcjonariusz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje