Reklama

Reklama

Wzrasta liczba pożarów traw w woj. świętokrzyskim

Rośnie liczba pożarów traw w województwie świętokrzyskim. Tylko w ciągu dwóch dni - w piątek i sobotę - strażacy interweniowali 123 razy w związku z zagrożeniami, powstającymi na skutek wypalania roślinności. Ratownicy przypominają, że wypalanie traw jest nielegalne i bardzo niebezpieczne.

Komendant świętokrzyskich strażaków, Zbigniew Muszczak, zaapelował do mieszkańców regionu o zaniechanie wypalania traw. Przypomniał, że proceder ten jest surowo zabroniony, a każdego roku w Polsce z powodu pożarów traw ginie od kilku do kilkunastu osób. Województwie świętokrzyskim średnio rocznie powstaje ok. 3 tys. takich zagrożeń.

Reklama

Panująca aura - brak leżącego śniegu i opadów, wiatr oraz nocne przymrozki - spowodowały, że zeszłoroczna roślinność jest wysuszona i stanowi doskonałe podłoże palne. Ponad 90 proc. pożarów traw powstaje na skutek podpaleń, które wynikają z błędnego przekonania, że spalenie roślinności poprawi jakość gleby. Tymczasem ogień wyjaławia glebę, giną w nim zwierzęta. Do atmosfery przedostaje się szereg trujących związków chemicznych. Gęsty dym z pożarów przy drogach znacznie utrudnia kierowcom widoczność.

Pożary traw często wymykają się spod kontroli i przenoszą na obszary leśne oraz zabudowania gospodarcze, powodując ogromne straty materialne. Niejednokrotnie w takich pożarach ludzie tracą dobytek całego życia.

Każdy pożar to interwencja straży pożarnej, która sporo kosztuje, a koszty tych działań ponosi całe społeczeństwo. Kiedy strażacy gaszą pożary traw, mogą być potrzebni w innym miejscu, gdzie zagrożone jest zdrowie i życie ludzkie.

Za wypalanie traw grozi kara grzywny lub aresztu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje