Tragiczna kłótnia w Mierzawie. Nie żyje mężczyzna, trwa obława
49-letni mężczyzna zaatakował z użyciem ostrego narzędzia swoich teściów w miejscowości Mierzawa w powiecie jędrzejowskim - przekazała w rozmowie z Interią podkom. Beata Soboń z KPP w Jędrzejowie. Życia 80-latka nie udało się uratować, 76-letnia kobieta w ciężkim stanie została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Krakowie. Trwa obława za sprawcą.

W skrócie
- W Mierzawie 49-letni mężczyzna zaatakował z użyciem ostrego narzędzia swoich teściów, w wyniku czego 80-latek zmarł, a 76-letnia kobieta została ciężko ranna.
- Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i policja prowadzi obławę z udziałem funkcjonariuszy z Kielc oraz psów służbowych, ogłaszając alarm dla wszystkich policjantów w Jędrzejowie.
- Wstępne ustalenia policji sugerują, że incydent mógł być następstwem wcześniejszej kłótni sprawcy z żoną.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Zgłoszenie w tej sprawie trafiło do służb po godzinie 16 w piątek. Dotyczyło 49-letniego mężczyzny, który w miejscowości Mierzawa w powiecie jędrzejowskim zaatakował z użyciem ostrego narzędzia swoich teściów - powiedziała w rozmowie z Interią podkom. Beata Soboń, rzeczniczka prasowa KPP w Jędrzejowie.
Jak wskazała funkcjonariuszka, w wyniku zdarzenia życie stracił 80-letni mężczyzna. - Jego życia niestety nie udało się uratować - powiedziała.
Mierzawa. Tragiczna kłótnia, nie żyje 80-latek
Sprawca poważnie ranił także 76-latkę. - Kobieta jest w ciężkim stanie. Lądował śmigłowiec LPR, została przetransportowana do szpitala w Krakowie - poinformowała podkomisarz Soboń.
49-latek zbiegł z miejsca zdarzenia. - Aktualnie trwa obława za sprawcą. Komendant Miejski Policji w Jędrzejowie ogłosił alarm dla wszystkich podlegających mu funkcjonariuszy, mamy również wsparcie policjantów z Kielc, z Oddziału Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji, w akcji są także psy służbowe - powiedziała rzeczniczka.
Na miejscu zdarzenia wciąż trwają czynności procesowe, prowadzone przez policję pod nadzorem prokuratury. - Funkcjonariusze starają się ustalić dokładne okoliczności zdarzenia - dodała.
- Natomiast faktycznie, ze wstępnych ustaleń policji wynika, że zdarzenie mogło mieć związek z wcześniejszą kłótnią, jaką mężczyzna odbył z żoną. Po jej zakończeniu sprawca udał się do domu teściów - poinformowała policjantka.










