Takiej burzy w Sandomierzu nie było od lat!
W piątek tuż przed godziną 22-gą podobnie jak wiele miejscowości w powiecie sandomierskim w Sandomierzu zaczęła się nawałnica.

Silnemu wiatrowi i opadom deszczu towarzyszyły pioruny. Po ulewie, jeszcze przez kilkadziesiąt minut trwały silne wyładowania atmosferyczne.
Oprócz grzmotów słychać było częste sygnały samochodów pogotowia i straży pożarnej. Uszkodzone zostały linie energetyczne. Większa część Starego Miasta pozbawiona została prądu.
Przy ulicy Ożarowskiej wiatr zerwał dach. W mieście połamanych zostało kilkadziesiąt drzew. Najwięcej w parku miejskim. W parku Piszczele powalone drzewa zniszczyły część niedawno zamontowanej ścieżki linowej.
Na cmentarzu komunalnym uszkodzonych zostało kilka nagrobków, najwięcej w najstarszej części cmentarza. Na Rynku, przy ulicy Sokolnickiego, przy cmentarzu świętopawelskim i w wielu innych miejscach poobrywane gałęzie zatarasowały ulice.







