Reklama

Reklama

Sielec bez oznakowania

Las Sielec znajdujący się pomiędzy Wodzisławiem a Sędziszowem (Świętokrzyskie) to rzadki przykład lasu bukowo-jodłowego.

Od 1800 r. należał do Lanckorońskich, na ok. 700 ha, prowadzono tutaj znakomitą gospodarkę leśną. Las upaństwowiono po wojnie, w latach 50. włączono do Nadleśnictwa Jędrzejów.

Reklama

Dwa lata temu roku, staraniem Nadleśnictwa Jędrzejów przy współpracy Koła Łowieckiego "Mozgawa" powstała ścieżka dydaktyczno-historyczna im. prof. Karoliny Lanckorońskiej, jako baza do prowadzenia zajęć z edukacji leśnej.

Składa się z 20 tablic z informacjami historycznymi i przyrodniczymi. Ścieżka prowadzi od pomnika przyrody: ogromnej jodły nazwanej imieniem Karoliny Lanckorońskiej. Można tutaj także znaleźć kapliczkę pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu.

W lesie jest też sześć innych drzew - pomników przyrody. Zostały one otoczone barierkami, każde otrzymało tabliczkę z imieniem z rodu Lanckorońskich: Zofia i Samuel, Maciej i Antoni, Karol i Antoni. Przy ich wyborze brano pod uwagę związek z tutejszymi dobrami oraz zasługi dla narodu i kraju.

Do drzew można dotrzeć drogą prowadzącą od Grązowa lub Sielca.

Co ciekawe, od Sielca mamy szeroką, dobrze utrzymaną drogę, ale za to umieszczony jest tam znak zakazu ruchu. Od strony Grązowa, gdzie prowadzi błotnisty trakt, zakazu nie ma. Z obu stron nie ma żadnej informacji o znajdujących się tutaj cudach przyrody i znakomitej ścieżce przyrodniczej.

- Informacje będą. Mamy już zamówione specjalne tablice. Prawdopodobnie w sierpniu oznakowanie zostanie ustawione.

Gdzie? To się okaże w czasie wizji lokalnej na miejscu. Droga prowadząca przez las, jest drogą zakładową i dlatego obowiązuje na niej zakaz ruchu. Do pomników przyrody można więc dotrzeć jedynie pieszo.

W przyszłym roku planowane jest wykonanie parkingu, na którym będzie można pozostawić samochód - powiedział "Gazecie Jędrzejowskiej" Andrzej Kasica z Nadleśnictwa Jędrzejów.

Proponujemy, żeby jednak uwzględnić fakt, że po lesie i tak jeżdżą rowerzyści. Jak zauważyliśmy znak zakazu ruchu nie jest żadną przeszkodą dla samochodów, łamią go zarówno miejscowi, jak i przyjezdni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje