Praca w czasach pandemii. Jak troszczyć się o zdrowie pracowników?

Koronawirus bardzo mocno wpłynął na otaczającą nas rzeczywistość. Nie tylko w województwie świętokrzyskim i w Polsce, ale na całym świecie. Sytuacja wielu firm uległa zmianom, których w 2019 roku nikt nie byłby w stanie przewidzieć. Praca w erze pandemii stała się wyzwaniem, zarówno dla załogi, jak i dla właścicieli działalności. Jak zwiększyć szanse na uniknięcie zarażenia?

Ile osób zachorowało w Świętokrzyskiem?

Od początku pandemii, na terenie województwa, pozytywny wynik testu na koronawirusa potwierdzono już u niemal 70 tysięcy osób, czyli niemal dokładnie tylu, ilu jest mieszkańców powiatu buskiego lub Ostrowca Świętokrzyskiego. Pokazuje to dość jednoznacznie, że zagrożenie jest spore.

Walkę z pandemią przegrało ponad dwa tysiące osób. W skali naszego województwa oznacza to, że z mapy nagle zniknęła miejscowość odrobinę większa od Oleśnicy. Największą dynamiką zachorowań cechowała się druga i trzecia fala COVID-19.

Taki obrót spraw pokazuje dość jednoznacznie, że należy zwiększyć środki ostrożności i stosować się do zasady DDM (Dystans, Dezynfekcja, Maseczka). W jaki sposób można zwiększyć swoje szanse w walce z pandemią? Na przykład ozonowaniem. Czy to skuteczna broń w walce z pandemią?

Sytuacja firm w Świętokrzyskiem

Na terenie województwa świętokrzyskiego funkcjonuje około 80 tysięcy przedsiębiorstw, spośród których zdecydowana większość - bo aż 68,8 tysiąca - to indywidualne działalności gospodarcze. Najwięcej firm działa w obszarze usług budowlano-remontowych (14 tysięcy) oraz usług medycznych (5,4 tys.) i w branży finansowo-doradczej (4,6 tys.).

Pandemia - podobnie jak w całej Polsce - dość mocno odbiła się na kondycji wielu działalności, które albo musiały zawiesić funkcjonowanie, albo pracują w nowym rygorze sanitarnym. Mimo tego, że od pewnego czasu rośnie ilość wznowień, to takie branże, jak edukacja pozaszkolna, turystyka czy sektor firm taksówkarskich wciąż są "pod kreską".

Firmy działające w rygorze sanitarnym muszą przykładać dużą wagę do zdrowia pracowników. Wynika to zresztą nie tylko z troski o załogę, ale z konieczności utrzymania się na rynku. Zdiagnozowany przypadek COVID-19 w firmie produkcyjnej czy biurowej to ogromny problem, który może skutkować kwarantanną i niemożnością kontynuowania pracy. Jak można zwiększyć swoje szanse? Jedną z metod, nad którą warto się zastanowić, jest ozonowanie.

Na czym polega ozonowanie?

W uproszczeniu jest to rozpylanie ozonu na wybranej powierzchni. Wyróżnia go wiele właściwości, pośród których na pewno trzeba wskazać na szybki czas rozpadu oraz to, że łatwo rozpuszcza się w wodzie. Jest to uznana metoda czyszczenia, z którą często można było spotkać się przed pandemią. Korzystano z niej na przykład w laboratoriach lub w specjalistycznych szpitalach, gdzie sterylność była kluczowa dla utrzymania stabilnego stanu zdrowia pacjentów.

-Ozonowanie to sprawdzony, a także bezpieczny zabieg, który pomaga w szybkim pozbyciu się szkodliwych substancji z naszego otoczenia. Jeśli jest wykonywane z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, to nie stanowi zagrożenia dla ludzi, a także zwierząt czy roślin - wyjaśnia Dawid Zaborowski, właściciel PatronPest firmy zajmującej się profesjonalnym ozonowaniem - Nie trzeba nikomu zwracać uwagi na to, że to właśnie bezpieczeństwo i skuteczność są przecież najważniejsze - dodaje.

Z biegiem czasu ozonowanie stało się coraz bardziej powszechne. Dziś taka usługa, jak ozonowanie domu, biura, mieszkania lub samochodu nie dziwi już nikogo. Profesjonalnie przeprowadzone ozonowanie jest gwarancją szybkiego pozbycia się alergenów, pleśni czy grzybów.

Oznacza to, że jeśli mamy na przykład w domu osobę chorującą przewlekle, która bardzo źle reaguje na roztocza lub pierwotniaki, a na dodatek - za sprawą obniżonej odporności organizmu - nie może złapać infekcji wirusowej, to zdecydowanie powinniśmy zainteresować się dobroczynnymi właściwościami ozonu.

To, że jest to zabieg powszechny, nie oznacza, że każdy z nas może go wykonać w sposób profesjonalny. Ozon jest niebezpieczny zarówno dla ludzi, roślin, jak i dla zwierząt. Gaz może być rozpylany tylko w pustym, odizolowanym od ludzi, pomieszczeniu.

Na szczęście - dzięki tendencjom ozonu do szybkiego rozpadu - już wkrótce po zakończeniu całego procesu, można ponownie korzystać z pomieszczenia. Cechą charakterystyczną tego zabiegu jest też to, że przez pewien czas w powietrzu będzie unosił się zapach bryzy, podobny do tego, z jakim czasem spotykamy się po burzy. To całkowicie normalne.

Kiedy warto wykonać ozonowanie?

Pandemia COVID-19 zmusiła nas do zwracania większej uwagi na higienę. Żele antybakteryjne i częstsze mycie rąk, a także unikanie klasycznego uścisku dłoni w geście przywitania stały się jednymi ze znaków rozpoznawczych 2020 i 2021 roku.

-Od początku pandemii koronawirusa kluczową kwestią stała się dezynfekcja powierzchni w przestrzeniach publicznych. Zwłaszcza zaś w tych miejscach, gdzie zachodziło ryzyko szybkiego przenoszenia się wirusa - tłumaczy Dawid Zaborowski.

Bez wątpienia jednym z metod walki z wirusem stało się  ozonowanie. Dlaczego? Wokół metody narosło wiele wątpliwości i kontrowersji. Niektórzy naukowcy twierdzili, że ozon potrafi eliminować komórki koronawirusa, a inni twierdzili, że patogen jest na działanie gazu odporny. Kto ma rację?

Głos zabrał Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny we Wrześni oraz Państwowy Zakład Higieny (NIZP-PZH). Jednostki twierdzą, że używanie ozonu jest akceptowalne, jednak tylko wtedy, gdy zostaną zachowane środki ostrożności.

W stanowisku możemy też przeczytać, że nie powinniśmy się ograniczać tylko do tej jednej metody. NIZP-PZH wskazuje też, że uzyskany efekt ma charakter doraźny i nie zapewnia ochrony przed ponownym przeniknięciem do wcześniej poddanego ozonowaniu pomieszczenia cząstek COVID-19.

Ozonowanie biur i pomieszczeń w praktyce

Z rekomendacji NIZP-PZH można wywnioskować, że zabieg powinien być wykonywany przez firmę, która wie, w jaki sposób przeprowadzić całą procedurę. To, że kupimy ozonator i następnie rozpylimy gaz samodzielnie, nie zapewnia sukcesu, a na dodatek - jeśli nie będziemy mieć profesjonalnego stroju ochronnego - zagraża naszemu zdrowiu. Jak czytamy na stronach rządowych:

"[...] Jak wskazuje NIZP-PZH ozonowanie pomieszczeń powinno być zawsze wykonywane przez wykwalifikowany personel zabezpieczony odpowiednim wyposażeniem w środki ochrony osobistej oraz mierniki stężenia ozonu. [...]".

Jeśli wiemy, że w danym pomieszczeniu przebywała osoba chora lub mamy takie podejrzenia, to zdecydowanie powinniśmy oczyścić je z wykorzystaniem ozonu. Co więcej, jest to działanie, które dla pracodawców jest nie tylko opcją, ale wręcz obowiązkiem.

Troska o osoby zatrudnione w firmie to jedna z podstaw, od których zależy ich rynkowa przyszłość. Zwłaszcza teraz, w erze licznych obostrzeń i kontroli wykonywanych przez różne służby państwowe, troska o dobro załogi może zaważyć na tym, czy nasza działalność przetrwa.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje