Reklama

Reklama

Jaskinia, schron przeciwatomowy i gra muzealna

Podróż kapsułą w głąb ziemi, spacer po jaskini, zwiedzanie schronu przeciwatomowego z połowy XX wieku oraz szukanie właściwych podpisów pod eksponatami to tylko niektóre atrakcje, z których skorzystali kielczanie w Noc Muzeów.

Podróż do wnętrza ziemi w Centrum Geoedukacji była jedną z najbardziej obleganych atrakcji kieleckiej Nocy Muzeów. W specjalnej kapsule, wyglądającej jak sprzęt wiertniczy, zwiedzający mogli zobaczyć kolejno warstwy ziemi i poznać temperaturę jaka na każdej z nich panuje. Jak powiedział Witold Wesołowski z Geoparku w Kielcach "wkręcanie się kapsuły" w głąb naszej planety jest możliwe dzięki technologii kina 5D. A efekty takie jak pryskanie wodą, bańki mydlane, dym wzbudzają zawsze wiele emocji zwłaszcza wśród najmłodszych.

Reklama

Zwiedzając Galerię Ziemia można było dowiedzieć się m.in., że 380 mln lat temu na terenie dzisiejszych Kielc i okolic było ciepłe morze z rafą koralową.

Podczas Nocy Muzeów w Kielcach można było również zwiedzić niedawno otwartą Podziemną Trasę Turystyczną znajdującą się na terenie Rezerwatu Kadzielnia. Trasa ma ok. 160 metrów długości i jest poprowadzona przez trzy połączone jaskinie: Prochownię, Szczelinę i Odkrywców.

- Mało kto wie, że w miejscu, gdzie teraz mieści się Instytut Pamięci Narodowej w Kielcach, była kiedyś siedziba pierwszego sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR Aleksandra Zarajczyka () a pod ziemią budynku wybudowany został schron przeciwatomowy - opowiedział w sobotę naczelnik IPN w Kielcach, Leszek Bukowski. Schron miał służyć sztabowi wojskowemu w przypadku wybuchu wojny atomowej. Podczas Nocy Muzeów był otwarty dla zwiedzających i cieszył się ogromnym zainteresowaniem.

Odwiedzający kielecką delegaturę IPN mogli zobaczyć również archiwum, wystawy związane z wojskiem, zagrać w gry edukacyjne, postrzelać z karabinu oraz zjeść grochówkę. Jak zauważył Bukowski chętnych aby zobaczyć IPN "od środka" i dotrzeć do jego archiwaliów z roku na rok się powiększa.

- Cztery kieleckie muzea zamieniły się podpisami pod eksponatami. Zwiedzający muszą znaleźć błąd i wskazać go na specjalnej karcie - o zasadach gry Muzeaika 2013 opowiadał w sobotę Artur Rakowski z Muzeum Narodowego w Kielcach. Trzecia edycja gry muzealnej odbyła się pod hasłem "Lektura obowiązkowa". Jego zdaniem to dobry sposób, aby zmusić zwiedzających do czytania podpisów pod eksponatami.

W tegorocznej grze Muzeaika wzięły udział Muzeum Narodowe, Muzeum Zabawek i Zabawy, Muzeum Historii Kielc oraz Muzeum Wsi Kieleckiej Oddział Dworek Laszczyków. Jak zapowiedzieli muzealnicy dla zwycięzców przewidziane są nagrody. Ogłoszenie wyników w niedzielę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje