Groźna bakteria na lokalnych zawodach. Sanepid wzywa uczestników
Osoby, które brały udział w kwietniowym turnieju darta w Kielcach proszone są o pilne zgłoszenie się do lekarza pierwszego kontaktu - alarmują powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne. Uczestnicy mogą być bowiem zarażeni meningokokiem. W przypadku objawów choroby kluczowe jest jak najszybsze podjęcie leczenia.

W skrócie
- Sanepid wzywa uczestników kwietniowego turnieju darta w Kielcach do pilnego zgłoszenia się do lekarza pierwszego kontaktu z powodu możliwego kontaktu z meningokokiem.
- Meningokoki mogą wywołać poważne choroby, takie jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i sepsę, a pierwsze objawy mogą wystąpić już po kilku godzinach od zakażenia.
- GIS apeluje o nieignorowanie zagrożenia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W zeszłym tygodniu pilny komunikat w sprawie turnieju darta wydała Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kielcach. W poniedziałek ostrzeżenie o tej samej treści zamieściły m.in. placówki w Kutnie i Nowym Targu.
"Osoby, które brały udział w turnieju darta, który został zorganizowany przez Kieleckie Stowarzyszenie Darta w Kielcach w dniach 11.04 oraz 13.04, proszone są o pilne zgłoszenie się do lekarza pierwszego kontaktu w związku z kontaktem z osobą zakażoną meningokokiem celem ewentualnego wdrożenia antybiotykoterapii (decyzja należy do lekarza). Prosimy o potraktowanie sprawy jako pilnej" - przekazano.
Pracownicy lokalnych sanepidów proszą o kontakt w razie jakichkolwiek pytań w sprawie.
Meningokoki na turnieju darta w Kielcach. Jak dochodzi do zakażenia?
Meningokoki to bakterie wywołujące groźne zakażenia, takie jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i sepsę - wspólnie określane są mianem inwazyjnej choroby meningokokowej.
Główny Inspektorat Sanitarny wskazuje, że zakażenie bakterią nie oznacza automatycznej choroby. Meningokoki występują u około 20 proc. zdrowych ludzi w jamie nosowo-gardłowej, a na ogół przenoszą się z człowieka na człowieka przez bliski i długotrwały kontakt z wydzieliną z gardła.
"Ludzie w każdym wieku mogą być nosicielami meningokoków. Nosicielstwo może trwać kilka dni, tygodni lub miesięcy i nie powodować wystąpienia choroby. Bakterie wywołują u nosicieli nawet pewien stopień odporności. Niekiedy jednak przełamują one bariery ochronne organizmu i powodują zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i/lub posocznicę" - czytamy na stronach GIS-u. Szczególnie narażone są niemowlęta, nastolatkowie i młodzi dorośli oraz osoby z osłabionym układem odpornościowym.
W Polsce najczęściej występują meningokoki grupy B i C, z czego to te ostatnie częściej wywołują ogniska epidemiczne. Pierwsze objawy mogą pojawić się w zaledwie kilka godzin od zakażenia, ale standardowy czas wylęgania choroby menigokokowej wynosi od dwóch do dziesięciu dni.
Objawy choroby meningokokowej u dzieci i dorosłych. Trzeba działać natychmiast
Pierwsze objawy u niemowląt takie jak gorączka, rozdrażnienie lub apatia, ból mięśni, nudności i wymioty mogą wskazywać na przeziębienie. W ciągu kilku godzin u chorych można zaobserwować wybroczyny na skórze, pojawiają się także zaburzenia świadomości, drgawki i bóle głowy.
Charakterystycznymi objawami choroby u dorosłych są m.in. sztywność karku, światłowstręt, senność i drgawki. Podobnie jak u dzieci mogą pojawić się wybroczyny na skórze i zimne dłonie i stopy przy wysokiej gorączce.
Skuteczną metodą obrony przed meningokokami są szczepienia ochronne. W Polsce są one zalecane i niefinansowane z budżetu ministra zdrowia.
GIS podkreśla, że w przypadku wystąpienia objawów choroby szybkie podjęcie leczenia jest kluczowe dla ratowania życia. "Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i posocznica wymagają natychmiastowej pomocy lekarskiej" - apeluje Inspektorat.












