Reklama

Reklama

Dziecko utknęło w rozgrzanym samochodzie. Uratowała je matka

Kolejny przypadek dziecka zamkniętego w rozgrzanym samochodzie. Tym razem jednak utknęło ono wewnątrz przez przypadek po tym, jak zatrzasnęły się drzwi od auta. Dwuletniego malucha uratowała matka, wybijając tylną szybę.

Sytuacja zdarzyła się w środowe przedpołudnie około godziny 10:00. W Kielcach przy ulicy 1 Maja w rejonie przedszkola w zamkniętym bmw utknęło dwuletnie dziecko

Drzwi od samochodu się zatrzasnęły

Po tym, jak matka wsadziła do samochodu 2-letnie dziecko, zamknęła drzwi i zaczęła iść w stronę siedzenia kierowcy. 

- Niestety, okazało się, że drzwi się zatrzasnęły, kluczyki są w środku, a kobieta nie ma jak dostać się do dziecka - poinformował rzecznik prasowy kieleckiej policji, podkomisarz Karol Macek.

Matka wybiła szybę w aucie

Przy samochodzie szybko zebrała się grupa ludzi, którzy zastanawiali się, co zrobić. Zgromadzeni mężczyźni podjęli próbę wybicia szyb w drzwiach bmw, jednak nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. 

Reklama

Finalnie to matce udało się tego dokonać. 29-letnia kobieta, aby uwolnić malucha, wybiła tylną szybę i tą drogą dostała się do środka.

Pozostawanie w samochodzie w czasie upałów bardzo niebezpieczne

Od kilku dni w Polsce panują upały. Dłuższe pozostawanie w samochodzie, który nagrzewają się niezwykle szybko, jest szczególnie niebezpieczne. W ciągu ostatnich dni informowano o kilku przypadkach pozostawiania dzieci w samochodach, co może skutkować tragicznymi konsekwencjami. 

W Szczecinie 1,5-roczny chłopiec nie przeżył po tym, jak matka zostawiła go w aucie na kilka godzin.

Dr Stefan Bednarz, kierownik POZ Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie tłumaczył w rozmowie z Interią, jakie reakcje zachodzą w organizmie człowieka przy tak wysokich temperaturach. 

- Przegrzany organizm zmusza się do walki, rozszerzają się naczynia, człowiek się poci, układ sercowo-naczyniowy jest obciążony, następnie dochodzi do niedotlenienia mózg, senności i apatii - mówi specjalista. Wyjaśnia, że dziecko pozostawione w samochodzie w upale nie płacze i nie krzyczy właśnie dlatego, że jest niedotlenione. - Traci świadomość, serce przyspiesza po czym się zatrzymuje. Mam nadzieję, że w przypadku chłopca ze Szczecina tak właśnie było, to oznaczałoby, że jego cierpienie nie trwało długo i nie był świadomy tego, co się dzieje - mówi lekarz i przyznaje, że tragedia również nim wstrząsnęła. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy