Reklama

Reklama

Zatruta rzeka w Parku Krugera. Tysiące śniętych ryb

Rzeka Olifants w najsławniejszym w RPA Parku Narodowym Krugera została zatruta ściekami z pobliskich zakładów chemicznych. W rzece zauważono tysiące śniętych ryb - poinformowały we wtorek władze parku, oceniając, że zanieczyszczenie środowiska jest znaczne.

Rzecznik Parku Narodowego Ike Phaahla o zatrucie rzeki Olifants, dopływu rzeki Limpopo, obwinił fabrykę fosfatów Bosveld w Phalaborwa. "Widzieliśmy śnięte ryby na 15-kilometrowym odcinku rzeki. Nie stwierdziliśmy, aby ucierpiały krokodyle czy hipopotamy" - powiedział.

Reklama

Według dyrektora zasobów wodnych parku Eddiego Riddella zginęły tysiące ryb, a straty dla środowiska są znaczne.

O zanieczyszczeniu rzeki poinformował w grudniu wędkarz, wówczas rozpoczęto badanie stanu zanieczyszczenia rzeki i przyczyny jej skażenia.

Park Narodowy Krugera zajmuje powierzchnię wielkości Belgii. Rocznie odwiedza go milion turystów, których przyciąga zróżnicowana fauna. Mogą oni zwiedzać rezerwat, jeżdżąc samochodami, a także zatrzymywać się na luksusowych kempingach. Władze rezerwatu uspokajają, że turyści nie używają wody z rzeki Olifants.

W istniejącym od końca XIX wieku rezerwacie można spotkać tzw. wielką piątkę Afryki (lew, lampart, bawół afrykański, czarny nosorożec, słoń) oraz gepardy, zebry Chapmana, antylopy impala, strusie południowoafrykańskie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje