Reklama

Reklama

Zamieszani w aferę "Panama Papers"

Dokumenty, które wyciekły z kancelarii Mossack Fonseca z Panamy, pokazują ogromną skalę wykorzystywania przez elity finansowe i polityczne świata rajów podatkowych do unikania podatków i ukrywania majątków. W aferze "Panama Papers" wyciekło ponad 11 mln dokumentów. Według doniesień gazety "Sueddeutsche Zeitung" to "największy przeciek w historii". Z usług banków w rajach podatkowych korzystało około 140 polityków, celebrytów, miliarderów i sportowców.

Z dokumentów, które wyciekły, wynika, że były prezydent Warszawy Paweł Piskorski miał spółkę w Panamie i za jej pośrednictwem planował inwestycje w Azji.

Piskorski miał zadeklarować przelew miliona dolarów z konta UBS w Szwajcarii na konto banku FPB Panama. Miały to być pieniądze "ze środków własnych".

Kolejnym Polakiem zamieszanym w "Panama Papers" jest Marek Profus, piłkarski agent i wydawca tygodnika "Piłka Nożna". Profus zarzeka się, że nigdy nie prowadził optymalizacji podatkowej przy pomocy firm zlokalizowanych w rajach podatkowych. 

Reklama

W "Panama Papers" wymienia są także Mariusza Waltera współtwórcę TVN.

Jak podała "Gazeta Wyborcza", nazwisko Waltera pojawiło się w spisach udziałowców dwóch spółek założonych w 1997 roku: Global Director Services oraz Dimension Communications z Brytyjskich Wysp Dziewiczych. Obie zostały wykreślone z rejestru w październiku 2015 roku. Współtwórca TVN twierdzi, że nie był udziałowcem żadnej z nich.

Wśród najbardziej znanych światowych przywódców, zamieszanych w aferę "Panama Papers" wymienia się Władimira Putina.

"The Guardian" i "Sueddeutsche Zeitung" podały, że prezydent Rosji na zagranicznych kontach ma 2 miliardy dolarów.

Jednym z 12 obecnych światowych przywódców zamieszanych w aferę "Panama Paper"s jest także prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

W tzw. papierach z Panamy widnieje też nazwisko prezesa Narodowego Banku Ukrainy Wałerija Hontarieweja.

Wśród korzystających z usług panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca, z której wyciekły dokumenty, jest m.in. były szef UEFA Michel Platini.

Platini zaczął korzystać z usług panamskiej kancelarii w 2007 roku, czyli tym samym, w którym wybrano go szefem UEFA.

Francuz w grudniu został przez FIFA wykluczony ze sportu na osiem lat, w związku z dwoma milionami dolarów, jakie otrzymał w 2011 roku od ówczesnego szefa FIFA Joseppa Blattera. Karę zmniejszono potem o dwa lata, a w marcu Platini odwołał się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.

Z usług banków w rajach podatkowych korzystali również sportowcy, m.in. Lionel Messi, gwiazda FC Barcelony.

31 maja Messi oraz jego ojciec Jorge Horacio staną przed hiszpańskim sądem oskarżeni o przestępstwa podatkowe, za które grozi im kara dwóch lat pozbawienia wolności. W 2013 roku obaj byli już oskarżeni o to, że przy pomocy skomplikowanej sieci fikcyjnych firm w rajach podatkowych w Belize i Urugwaju uniknęli odprowadzenia do urzędu skarbowego sumy 4,16 mln euro podatku z tytułu praw do wykorzystania wizerunku piłkarza. Ostatecznie wpłacili żądaną kwotę przy korekcie deklaracji podatkowej.

Z dokumentów Mossack Fonseca wynika, że słynny piłkarz wraz z ojcem założyli kolejną "rajską" spółkę Mega Star Enterprises 13 czerwca 2013 roku, czyli zaledwie dzień po tym jak po raz pierwszy zostali oskarżeni.

Z dokumentów, które wyciekły w aferze wynika, że zamieszany jest w nią prezydent elekt Argentyny Mauricio Macri.

Jak ujawniła gazeta "La Nación", obecny prezydent Argentyny, jego ojciec i brat zarządzali firmą  Fleg Trading Ltd., zarejestrowaną na Bahamach w 1998 roku i rozwiązaną w styczniu 2009 roku. W  sprawozdaniach z 2007 i 2008 roku obecnego prezydenta Argentyny nie ma żadnej wzmianki o powiązaniach z Fleg Trading.

Prezydent Syrii Baszar al-Asad jest jednym z rzekomo zamieszanych w aferę "Panama Papers".

Dokumenty, które wyciekły 3 kwietnia 2016 roku ujawniły, że osobą zamieszaną w ukrywanie majątku i unikanie podatków jest m.in. były minister spraw zagranicznych i premier Kataru Hamad ibn Dżasim ibn Dżabr Al Sani.

Politykiem zamieszanym w aferę "Panama Papers" jest również były premier Gruzji Bidzina Iwaniszwili.

W aferę "Panama Papers" zamieszany jest również były emir i premier Kataru Hamad ibn Chalifa Al Sani.

Z usług banków w rajach podatkowych miał korzystać także minister spraw zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich szejk Abdullah Bin Zayed Al-Nahyan.

Kolejnym politykiem, którego nazwisko pada w dokumentach z 3 kwietnia 2016 roku, jest były premier i wiceprezydent Iraku Ijad Allawi.

W dokumentach pojawia się m.in. nazwisko premiera Islandii Sigmundura Gunnlaugssona.

Z "panamskich papierów" wynika, że Gunnlaugsson i kobieta, z którą się później ożenił, byli udziałowcami firmy Wintris Inc. jesienią 2007 roku. Premier Islandii przekazał potem własne udziały żonie.

Wśród osób zamieszanych w aferę "Panama Papers" znalazł się były premier Jordanii Ali Abu Al-Ragheb.

Z usług Mossack Fonseca korzystał również zmarły w 2010 r. Ian Cameron, ojciec premiera Wielkiej Brytanii - Davida. Ian Cameron nie chciał, by jego fundusz inwestycyjny Blairmore Holdings Inc. był zlokalizowany w Wielkiej Brytanii i odprowadzał podatki według brytyjskich stawek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy