Reklama

Reklama

Zamachy w Paryżu. Francuzi: Nie boimy się

"Nie boimy się" – to napis, wokół którego zgromadziło się wielu mieszkańców Paryża. Francuzi, za pomocą social mediów, wspierają się i organizują pomoc.

Nie wiadomo na razie, czy na ulicach Paryża jest bezpiecznie, więc mieszkańcy stolicy oferują noclegi tym, którzy nie mogą wrócić na noc do domu. Na Twitterze pojawiły się dziesiątki wpisów z hashtagiem #PorteOuverte (fr. otwarte drzwi), które mają zachęcać do skorzystania z darmowych miejsc do spania. Powstała także strona internetowa Porte Ouverte, na której można znaleźć dokładne adresy osób, u których dzisiejszej nocy można znaleźć bezpieczne schronienie. 

Nieznana jest dokłada liczba wszystkich osób, które zostały ranne, wiadomo jednak, że szpitale w stolicy Francji są przepełnione. Z tego powodu lekarze i pielęgniarki zostają po godzinach, żeby pomagać ofiarom zamachów. 

Reklama

Po godzinach zostali też taksówkarze, którzy bezpłatnie odwożą do domów tych, którzy nie zdecydowali się na noclegi u nieznajomych.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy