Reklama

Reklama

Zamach na lotnisku w Stambule w rocznicę ogłoszenia kalifatu?

Tak zwane Państwo Islamskie prawdopodobnie stało za wczorajszymi zamachami w Stambule - mówi dziennikarz Jedynki Michał Żakowski, specjalizujący się w kwestiach Bliskiego Wschodu. W atakach zamachowców-samobójców na międzynarodowym lotnisku Ataturka zginęło 36 osób, a ponad 140 zostało rannych.

Michał Żakowski mówił w radiowej Jedynce, że zamachy w Stambule są podobne do przeprowadzonych w ostatnich miesiącach w Brukseli i Paryżu, a do nich przyznali się dżihadyści.

Reklama

Zamachowcy weszli na teren portu lotniczego, otworzyli ogień do ludzi, a następnie wysadzili się w powietrze. W Paryżu napastnicy biegali po ulicach i strzelali do ludzi, a następnie wysadzili się w powietrze w kawiarni i na stadionie Stade de France.

Rocznica ogłoszenia kalifatu

Na to, że za ataki w Stambule może odpowiadać tak zwane Państwo Islamskie wskazał premier Turcji. Michał Żakowski mówi, że taką wersję zdarzeń może potwierdzać data przeprowadzenia ataków. Wczoraj minęła 2. rocznica ogłoszenia kalifatu przez radę Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu i zmiany nazwy organizacji na Państwo Islamskie.

Według wstępnych informacji atak przeprowadziło trzech zamachowców-samobójców. Ładunki zostały odpalone w terminalu, przed bramkami bezpieczeństwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje