Reklama

Reklama

Założyciel AfD odchodzi z polityki

Bernd Lucke, założyciel prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), kończy karierę polityczną. Wraca do pracy na uniwersytecie w Hamburgu, po tym jak nie został ponownie wybrany do Parlamentu Europejskiego,

Lucke, który opuścił AfD w 2015 roku, jest profesorem ekonomii. W semestrze zimowym wróci do obowiązków, jakie wykonywał do 2014 roku, zanim zdecydował się na karierę polityczną i zdobył mandat europosła. Wziął wówczas na uczelni urlop. Informacja ta została potwierdzona przez rzeczniczkę uniwersytetu. 

Reklama

Komentatorzy są zgodni, że elokwentny i niegdyś chętnie zapraszany do programów telewizyjnych Lucke jest odpowiedzialny za jeden z największych przełomów w niemieckim życiu politycznym po zakończeniu wojny: udało mu się stworzyć prawicową partię, która w ciągu zaledwie pięciu lat istnienia zdobyła mandaty w PE, Bundestagu i wszystkich niemieckich parlamentach krajowych. Co ważniejsze, wstrząsnęła zastałymi sojuszami i koalicjami partii establishmentowych, zmuszając je do szukania innych rozwiązań. Oprócz tego wprowadziła do debaty publicznej niektóre tematy, stanowiące dotychczas tabu.  

Zaczęło się od krytyki euro

Zjazd założycielski Alternatywy dla Niemiec odbył się w kwietniu 2013 roku. Inicjatorami nowego ruchu byli krytyczni wobec unii walutowej profesorowie ekonomii, dziennikarze oraz przedsiębiorcy skupieni wokół Luckego oraz byłego publicysty konserwatywnego i opiniotwórczego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Konrada Adama. Nazwa była ironią wymierzoną w kanclerz Angelę Merkel, która przekonywała, że nie ma alternatywy dla pomocy finansowej dla pogrążonej w kryzysie Grecji.  

Początkowo głównym tematem ugrupowania była krytyka strefy euro. Pierwszy program partii mieścił się na dwóch stronach i zawierał postulaty opuszczenia przez RFN strefy euro, powrotu do narodowej waluty - marki niemieckiej, rozwiązania unii walutowej, poszerzenia udziału banków w kosztach kryzysu finansowego oraz zwiększenia demokracji bezpośredniej i powstrzymanie przekazywania kompetencji państw narodowych na poziom unijny. 

Partia Luckego kreowała się na ruch konserwatywny dystansujący się od politycznego establishmentu. Przedstawiciele ugrupowania deklarowali chęć zaprezentowania nowej jakości na niemieckiej scenie politycznej, proponując merytoryczną dyskusję o możliwości rozwiązania strefy euro. Lucke zabiegał przede wszystkim o głosy wyborców rozczarowanych zmianami w ugrupowaniach o profilu konserwatywnym (CDU i CSU) i liberalnym (FDP) i zamierzał wykorzystać narastający opór społeczny wobec kosztów ratowania Grecji. 

Sukces w wyborach 2014

Pierwszym sukcesem ugrupowania były wybory do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku, kiedy AfD zdobyła 7 proc. głosów. Już wówczas ujawnił się jednak konflikt między dwoma skrzydłami partii: konserwatywno-liberalnym skupionym wokół Luckego a konserwatywno-narodowym, czyli tzw. Platformą Patriotyczną, której przedstawicielką była jedna z trzech współprzewodniczących partii Frauke Petry. Domagała się ona większej obecności treści patriotycznych i tożsamościowych w narracji AfD.  

Lucke był też bezpardonowo krytykowany przez doły partyjne za głosowanie za przyjęciem sankcji wobec Rosji po agresji na Ukrainę. W 2015 roku na zjeździe partyjnym polityk nie został ponownie wybrany na przewodniczącego i wkrótce opuścił szeregi partii, która poszła w kierunku antyimigranckim i antyislamskim. Zbiegło się to z wybuchem kryzysu migracyjnego i przyniosło jej spektakularne sukcesy wyborcze wewnątrz Niemiec. 

Lucke tymczasem dotrwał do końca kadencji PE jako pozbawiony wpływów deputowany nie mającej żadnego znaczenia partyjki ALFA. 

Z Berlina Artur Ciechanowicz (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne