Reklama

Reklama

Zagrożone życie 13-latka z Nigerii, za którym wstawiał się dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau

Życie 13-letniego Nigeryjczyka Omara Farouka skazanego przez sąd islamski w stanie Kano w Nigerii na 10 lat więzienia, a następnie uniewinnionego przez sąd świecki, jest wciąż zagrożone - powiedział w rozmowie z agencją dpa jego prawnik Kola Alapinni.

- Nie było innego wyjścia, jak zabrać stamtąd chłopca i całą jego rodzinę - zaznaczył Alpinnii, który zaangażował się w obronę chłopca pro bono, w rozmowie z dpa. "Zaraz po tym, gdy Omara aresztowano, matkę chłopca zaczęli nękać miejscowi fundamentaliści islamscy" - wyjaśnił.

Reklama

13-latek został skazany w ubiegłym roku na 10 lat więzienia i przymusowej pracy fizycznej po tym, gdy w trakcie bójki ze szkolnym kolegą użył słów uznanych za bluźniercze w odniesieniu do Allaha.

W 12 stanach Nigerii, głównie na północy kraju, gdzie obowiązuje prawo szariatu, za bluźnierstwo religijne grozi nawet kara śmierci, mimo że przed czterema laty władze Nigerii zadeklarowały odstąpienie od tej sankcji na terenie całego kraju.

W stanie Kano, zamieszkiwanym przez ponad 50 proc. muzułmanów i 45 proc. chrześcijan, sądownictwo islamskie jest dominujące, ale obok niego działa równolegle sądownictwo świeckie. To właśnie taki świecki sąd podjął 25 stycznia decyzję o uchyleniu poprzedniego wyroku, o co wnioskował adwokat chłopca mec. Alapinni. Powodem unieważnienia werdyktu sądu była niepełnoletność Omara Farouka oraz fakt, że podczas procesu nie wyznaczono dlań adwokata. Nigeryjski prawnik argumentował w sądzie, że skazanie jego klienta stanowi pogwałcenie zasad Afrykańskiej Karty Praw i Dobra Dziecka oraz ustawy zasadniczej Nigerii.

Protesty na całym świecie

Skazanie chłopca za użycie niewłaściwych słów w odniesieniu do osoby boskiej wywołało protesty na całym świecie. 16 września przedstawiciel UNICEF w Nigerii Peter Hawkins złożył oficjalny protest na ręce prezydenta Nigerii. W sprawie 13-latka interweniował również pod koniec września ub.r. dyrektor Muzeum Państwowego Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński, który zwrócił się do prezydenta Nigerii z prośbą o ułaskawienie 13-latka. W swym liście zadeklarował, że jest gotów odbyć część kary za chłopca.

Dyrekcja Muzeum Państwowego Auschwitz-Birkenau zbiera obecnie środki, które mają pomóc rodzinie Farouka w rozpoczęciu nowego życia - zaznacza w dpa. - Trwa zbiórka. Jeśli ktoś chce pomóc w znalezieniu dla chłopca nowego domu i zapewnieniu mu bezpiecznego środowiska do życia poza stanem Kano, a także pomóc w pokryciu kosztów procesowych i opłaceniu edukacji, to może to zrobić za pośrednictwem polskiej placówki, która zajmuje się upamiętnieniem ofiar zbrodni popełnionych w niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau przez narodowych socjalistów, którzy zamordowali tam ponad milion osób, głównie Żydów - czytamy.

W Auchwitz-Birkeanu "więzione i mordowane były także dzieci" - przypomina dpa, cytując fragment z wrześniowego listu Piotra Cywińskiego do prezydenta Nigerii Muhammadu Buhariego.

Prezydent Muhammadu Buhari, który objął urząd w 2015 r., dał się poznać jako polityk, który stroni od angażowania się w spory i polemiki religijne i zachowuje wstrzemięźliwość w tym względzie. Organizacje humanitarne na świecie wiążą wielkie nadzieje z jego obietnicą laicyzacji sądownictwa w Nigerii.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama