Reklama

Reklama

​Wzrósł tragiczny bilans ataków w Hiszpanii

Do 14 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar zamachów, do których doszło w czwartek i piątek w Hiszpanii. Tymczasem katalońska policja poinformowała o zatrzymaniu czwartej osoby w związku z atakami.

14. ofiarą jest kobieta, która odniosła rany w piątkowym ataku w Cambrils.

Reklama

Przypomnijmy, że w zamachach w Barcelonie i Cambrils ponad 100 osób zostało rannych. Jak podały hiszpańskie władze, poszkodowani pochodzą z 34 krajów m.in. z Francji, Hiszpanii, Holandii, Chin, Wenezueli, Australii, Wielkiej Brytanii czy Pakistanu.

Czwarte zatrzymanie, główny podejrzany wciąż na wolności

Zatrzymano kolejną, czwartą osobę w związku z zamachami w Katalonii - poinformowała w piątek tamtejsza policja. 

Dwóch mężczyzn aresztowano w czwartek, a trzeciego podejrzanego zatrzymano wcześniej w piątek.

Hiszpańskie służby bezpieczeństwa poszukują obecnie Mussy Ukabira - głównego podejrzewanego o przeprowadzenie ataku w Barcelonie. Jest on młodszym bratem jednego z zatrzymanych, 28-letniego Marokańczyka Drissa Ukabira. Dokumenty zatrzymanego znaleziono w samochodzie, którym dokonano ataku.

Śledczy podejrzewają, że to właśnie Mussa Ukabir wjechał furgonetką w czwartek po południu w tłum ludzi na barcelońskiej promenadzie Las Ramblas, zabijając co najmniej 13 osób.

Ponadto służby bezpieczeństwa sądzą, że możliwe jest, iż Mussa Ukabir ukradł inny pojazd, którym uciekał po zamachu, i nie zatrzymał się na kontrolę policyjną, raniąc jednego z funkcjonariuszy - pisze "La Vanguardia". Zdaniem śledczych to także on może stać za zabójstwem właściciela tego pojazdu; zwłoki mężczyzny z ranami kłutymi znaleziono w odległości ok. trzech kilometrów od miejsca kontroli policyjnej.

Trzech zatrzymanych to Marokańczycy

Spośród czterech osób zatrzymanych w związku z zamachami w Katalonii trzej to Marokańczycy, a czwarty jest Hiszpanem - poinformowała w piątek policja. Dodano, że zamachy były przygotowywane od pewnego czasu w miejscowości Alcanar na południe od Barcelony.

Rzecznik policji powiedział, że żaden z zatrzymanych nie był znany władzom z działalności terrorystycznej, jeden był notowany za drobną przestępczość.

Z atakami w Barcelonie i Cambrils śledczy łączą wybuch gazu, do którego doszło w środę w nadmorskiej miejscowości Alcanar w Katalonii, ok. 200 km od Barcelony. W eksplozji zginęła jedna osoba, a siedem innych zostało rannych. Z gruzów domu strażacy wydobyli około 20 butli z gazem.

Ten wybuch udaremnił plany przeprowadzenia przez terrorystów zamachu na większą skalę - powiedział na konferencji prasowej rzecznik katalońskiej policji Josep Lluis Trapero.

Co dokładnie wydarzyło się w Hiszpanii

W czwartek po południu kierowca furgonetki wjechał na promenadę Las Ramblas w Barcelonie i taranował ludzi na swojej drodze. Sprawca ataku, do którego przyznało się Państwo Islamskie, wciąż pozostaje na wolności.

W piątek nad ranem w nadmorskim kurorcie Cambrils grupa napastników wjechała samochodem w grupę ludzi, raniąc siedem osób. Policja zabiła pięciu sprawców tego ataku.

Według policji oba te zamachy wydają się powiązane ze sobą oraz z wcześniejszym wybuchem w domu mieszkalnym w miejscowości Alcanar, w którym zginęła jedna osoba.

Dowiedz się więcej na temat: Hiszpania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje