Reklama

Reklama

Wzrósł bilans ofiar śmiertelnych erupcji Wulkanu Ognia

Do 109 osób wzrósł bilans ofiar śmiertelnych erupcji Wulkanu Ognia w Gwatemali - podał Reutera. Za zaginionych uznaje się 197 osób.

Do erupcji wulkanu doszło w niedzielę i był to najsilniejszy wybuch tego wulkanu w ostatnich 40 latach. Wulkan wyrzucał słup popiołów na wysokość 10 tys. metrów.   

Reklama

Wobec trudnych warunków panujących wokół odległego o 50 km od stolicy Gwatemali Wulkanu Ognia po jego erupcji, agencja do walki z klęskami żywiołowymi zawiesiła po 72 godzinach akcję ratowniczą.   

Wznowienie poszukiwań zaginionych mieszkańców okolic wulkanu prawdopodobnie nie nastąpi w najbliższych dniach. Gwatemalski Narodowy Instytut Sejsmologii, Wulkanologii i Meteorologii ostrzegł w czwartek, że w rejon masywu Wulkanu Ognia dotrą w ciągu najbliższych godzin ulewne deszcze i burze, co może spowodować zejście ze zboczy wulkanu, liczącego 3763 metry wysokości, groźnych lawin popiołów wulkanicznych i błota.   

Szef Gwatemalskiego Instytutu Medycyny Sądowej Fanuel Garcia poinformował, że ustalanie tożsamości zabitych jest trudne, bo niektóre zwłoki zostały zniekształcone i pozbawione linii papilarnych, w związku z tym niezbędne będzie pobieranie próbek DNA lub zastosowanie innych metod.    

Wskutek szkód wyrządzonych przez potężną erupcję ucierpiały prawie dwa miliony mieszkańców wsi, osiedli i miasteczek położonych wokół Wulkanu Ognia.    

Volcan de Fuego, czyli Wulkan Ognia, liczący 3763 metry wysokości, pozostaje nieprzerwanie aktywny co najmniej od czasów podboju Ameryki przez hiszpańskich konkwistadorów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje