Reklama

Reklama

Wyjątkowa prośba do Putina. "To moja ostatnia szansa"

​Rosjanin Stanisław Lisow, któremu grozi ekstradycja do USA po tym, jak został w styczniu zatrzymany w Barcelonie w związku z włamaniami do bankowych systemów informatycznych, zwrócił się o pomoc do prezydenta Rosji Władimira Putina.

"Proszę pana jak najusilniej o interwencję jako osoba zagrożona niesprawiedliwością i arbitralnością amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Ten list to moja ostatnia nadzieja" - napisał 31-letni Lisow do Putina.

Hiszpańska Prokuratura Krajowa zgodziła się na ekstradycję Rosjanina do USA, jak tego zażądał amerykański wymiar sprawiedliwości, który oskarża Lisowa o hakerstwo i liczne kradzieże. Lisow pisze w liście do Putina, iż obawia się, że może zostać skazany nawet na 25 lat więzienia.

Nowojorski sąd w uzasadnieniu wydanego w sierpniu 2016 roku nakazu aresztowania oświadczył, że Lisow jest podejrzany o rozpowszechnianie złośliwego wirusa komputerowego zwanego NeverQuest, za pomocą którego ukradł wraz ze swymi wspólnikami 855 tys. dolarów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje