Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie w Wenezueli

Wenezuelczycy wybiorą dziś prezydenta. Konkurentem dotychczasowego, autorytarnego przywódcy, socjalisty Hugo Chaveza jest centrowy lider opozycji Henrique Capriles.

Początek głosowania zaplanowano na godz. 12.30 polskiego czasu. Hugo Chavez, który właśnie kończy trzecią kadencję urzędowania, zamierza jako prezydent kontynuować wprowadzanie rewolucji socjalistycznej.

Reklama

58 - letni przywódca w ciągu 14 lat swojej prezydentury znacjonalizował najważniejsze sektory gospodarki. Wenezuela ma bogate zasoby ropy i wysokie ceny tego surowca pozwoliły Chavezowi sfinansować opiekę zdrowotną, programy edukacyjne i budowę mieszkań socjalnych.

Prezydent wykorzystuje też handel ropą jako narzędzie prowadzenia polityki zagranicznej, wspierając kraje bliskie mu ideologicznie, przeciwników Stanów Zjednoczonych.

Henrique Capriles zapowiada przywrócenie wzrostu ekonomicznego. Zarzuca Chavezowi autorytaryzm, podporządkowanie wymiaru sprawiedliwości reżimowi i ograniczanie wolności mediów. Henrique Capriles mówi, że rządy socjalistycznego przywódcy doprowadziły do nadmiernej biurokracji i nieskuteczności państwa. Około 19 milionów Wenezuelczyków jest uprawnionych do głosowania. Nad przebiegiem wyborów nie będzie czuwać żadna oficjalna delegacja międzynarodowych obserwatorów. Zaproszono jedynie przedstawicieli Unii Narodów Południowoamerykańskich, by "towarzyszyli głosowaniu".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy