Reklama

Reklama

Wybory na Białorusi: W Mińsku zaginął dziennikarz niezależnego rosyjskiego portalu

Niezależny rosyjski portal Meduza, którego redakcja znajduje się na Łotwie, poinformował w poniedziałek (10 sierpnia), że stracił kontakt ze swoim dziennikarzem Maksimem Sołopowem. Reporter pracował w Mińsku i według niektórych doniesień został pobity przez milicję.

Maksim Sołopow przestał odbierać telefony po godzinie pierwszej w nocy czasu lokalnego (północy czasu polskiego) i od tej pory ani redakcja, ani rodzina dziennikarza nie mają z nim kontaktu.

Reklama

Gdy współpracownicy rozmawiali z nim po raz ostatni, Sołopow znajdował się w centrum Mińska w miejscu, gdzie policja brutalnie zatrzymywała uczestników protestów powyborczych.

Portal internetowy Daily Storm podał, że Sołopow został pobity przez milicję. Redakcja przypuszcza, że potem mógł trafić do samochodu milicyjnego. Jednak ambasada Rosji w Mińsku nie ma informacji o Rosjanach zatrzymanych bądź rannych w czasie protestów - podaje Meduza.

Portal zażądał, by ustalono miejsce pobytu dziennikarza i zaapelował o zwolnienie wszystkich pracowników mediów zatrzymanych w Mińsku minionej nocy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

ZAKUPY

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy