Reklama

Reklama

Włochy walczą z przewoźnikami nielegalnych imigrantów

Po upływie ponad doby od tragedii na wodach Cieśniny Sycylijskiej, jej bilans nie zmienił się: zaledwie 28 osób uratowanych i 24 wydobyte ciała z ok. 700 osób na pokładzie łodzi. Włochy tymczasem nasilają walkę z przewoźnikami nielegalnych imigrantów i odnotowują w niej dalsze sukcesy.

Włosi aresztowali już blisko tysiąc przewoźników, których premier Matteo Renzi nazywa handlarzami niewolników. Szef włoskiego rządu zachęca unijnych sojuszników do wspólnego wypowiedzenia walki zjawisku, które określa jako plagę XXI wieku. 

Reklama

Prokuratura w Palermo odniosła na tym froncie kolejny sukces. Rozbito siatkę przemytników ludzi, kierowaną przez Etiopczyka i Erytrejczyka, działających na obu brzegach Morza Śródziemnego. Zajmowali się oni zarówno organizowaniem przeprawy z Libii do Włoch, jak i dalszą ucieczką imigrantów do innych krajów Europy, przede wszystkim do Skandynawii. 
Dochodzenie rozpoczęto jesienią 2013 roku, po największej do tamtej pory katastrofie, jaka wydarzyła się u brzegów Lampedusy. Zginęło wtedy ponad trzysta osób.




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy